Pamiętacie co obiecywałam?


To właśnie dzisiaj był ten dzień.

Godzinę temu komentarz numer 4 tysiące napisała...


Nagroda będzie serweta z dnia dzisiejszego lub inna pokazana na blogu w dowolnie wybranym kolorku:)


Kolejne losowanie to 5 tysięczny komentarz.
Zachęcam do umieszczenia znaczka u Was na blogach:)
Ściskam Wszystkich bardzo mocno Lacrima.
No właśnie troszkę inna jest ta serweta niż zawsze.


Z reguły serwety na drutach mają motywy roślinne ale ten wzór spodobała mi się właśnie za ich brak.


Chociaż jak patrzę na zdjęcia to tutaj też jest kwiatek na środku a te motywy po boku wyglądają jak liście paproci:)




W swoich przepastnych zbiorach zdjęć prac starszych znalazłam już tą serwtę.


Nie wiem jak Wy ale ja zaczęłam sadzenie roślinek.
Tutaj okres wegetacji jest troszkę krótszy i dlatego zamiast w marcu sadzę nasionka w lutym.
Posadziłam już daturę jednoroczną.
A dzięki wizycie gości z Polski


 jestem bogatsza o nasiona lobelii, aksamitek i słoneczników.
Czemu nasionka z Polski?
Bo tutaj najniższa cena torebki nasion to 15 koron czyli około 7 zł za nasionka najbardziej pospolitych gatunków...
Za tydzień posadzę cebulki begonii oczywiście jeśli przetrwały zimę w piwnicy.

Rozpiska nici
Liczę 2x200m Snehurki=400m
Końcówka motka z tej serwety i cały
Razem 2747 m
Nie wiem jak mogłam zapomnieć:(
Dzisiaj jest dzień kota a ja zapomniałam.
Zła nie dobra pani....


Przypomniała mi o tym dniu moja przyjaciółka Hemera która umieściła na swoim blogu zdjęcia mojej Alice.
Wprawdzie to było prawie 2 lata temu ale nadal pamiętam jak wtedy wyglądała.
Ta fotka została umieszczona również na portalu WP.
A tutaj inne zdjęcia mojej kotki z tej samej sesji zdjęciowej.
Dzisiaj Alice wygląda tak.



Teraz z innej bajki takiej o królowej śniegu.
Zdjęcia jeszcze ciepłe, właśnie wróciliśmy ze spaceru.
Tak może skończyć kierowca który zostawi swoje auto na kilka dni pod domem.


Te sople nigdy mi się nie znudzą.


A taka mała strużka została z wodospadu koło młyna na Brekkedammen




Tutaj możecie zobaczyć jak to wygląda latem:)
Te kropki na zdjęciach to oczywiście nadal padający śnieg.
To przed domkiem



Kolorowych snów może zielonych?
Lacrima:)
Kiedy robiłam białe koronki do białych ręczników.
To już wtedy wiedziałam że nie będzie to koniec.
Korzystając z promocji kupiłam 3 czerwone ręczniki.
Najpierw 2 małe do rąk .
Zabrałam się do robienia koronki ale wzór, który wybrałam okazał się większy i musiałam dokupić kolejny ręcznik.


Tym razem wielkości tamtych białych.
Ponieważ to ręcznik świąteczny to dodałam mu koraliki.


I tak jako chyba pierwsza w sieci zrobiłam coś już na przyszłe Boże Narodzenie:):):)


Kolejne koronki są dopiero w fazie wybierania...
Teraz wracam do przygotowań bo w sobotę przylatuje rodzina z Polski.
Do zobaczenia po niedzieli Lacrima

Rozpiska nici
Czerwona Monika
Przeciętnie na taśmę idzie mi chyba około 70m:)
Razem 2347m
Powiedzmy sobie otwarcie, znudziły mi się szaro białe poduszki.
Za oknem śniegu kopa na szydełku też nie było koloru i depresja gotowa.
Jedynym wyjściem było szybko wrzucić coś innego na druty.
Po przeszukaniu sterty gazet w ręce wpadła mi narzutka.



Wzór jakiego jeszcze nie robiłam , pojedyncza nitka Luny i  grube druty dały ten właśnie efekt.


Moja tunika, która tak się Wam podobała ma nowe okrycie.

Tym razem na ręce na długie chłodne wieczory.
Wykończona jest małymi muszelkami na szydełku.



Pewnie powstanie jeszcze sweter z długim rękawem specjalnie do tej tuniki.
Teraz poszukuję wzoru.
Narzutka robiona oczywiście na okrągło .
Nie mogłam pozwolić żeby coś tak zwiewnego miało szwy po bokach.
 Z okazji Walentynek jedyna rzecz z napisem
LOVE jaką mam w domu.


Kupiony kilka dni temu na wysprzedaży śliczny koszyczek na owoce.
Bardzo, Bardzo dziękujemy razem z Apuni Ulce42 za wzór do poszukiwanej poduszki.
Jesteś Fantastyczna:):):)
Pozwalam sobie wkleić link do Twojego albumu na Picasie.
Dziewczynki to kopalnia wzorów.

Rozpiska nici
LUNA druty nr 6
50g-550m
RAZEM 2277m


Lacrima
Takie szybkie z niespodzianką i tylko do jutra ma dla nas ROMA:)


Tym razem najmniejsza z nich i robiona na drutach.


Zamiast ananasków listki.
Jeszcze nie wiem z jakim materiałem ją połączę i czy dorobię koronkę.
Ale nawet taka mi się podoba:)

Przykro mi ale wzór nie nadaje się do sfotografowania jest za duży.
W kwietniu jak przyjadę do kraju to po skanuję wzory i uzupełnię.
Na drutach kolejna poduszka .
Troszkę Was zanudzę tymi druciakami.
Ale ja już tak mam, jak się do czegoś dorwę to bez opamiętania.
Chciałam bardzo podziękować dziewczynie z "pomorskichklimatów" za link do jednej z poduszek, której szukałam.
Nie mam do Ciebie adresu a chciałam Cię prosić o ten główny link do Rosjanek.
Kilka dni temu Apuni wysłała mi cudną poduszkę niestety z koszmarnym schematem.
Może ktoś natknął się na taki?

Poszukiwana poduszka

Nie piszę nici bo poszło mniej niż 1 motek szarej Snechurki i zaczęłam kolejną poduszkę z tego motka.

Za oknem od wczoraj kolejne 30cm śniegu.
Pogoda oszalała, chociaż to dopiero luty...
Ściskam Lacrima:)
Jest już gotowa moja maleńka serwetka na drutach:)


Posłużyła do kompozycji i innym maleństwem.
Nową koroną.


Świrowanie się zaostrza.
Wiecie gdzie znalazłam to maleństwo?
W sklepie z meblami.
Niestety było tylko jedno.
Do niego dokupiłam różyczkę w tym samym sklepie.
Tutaj chyba nie ma co liczyć na szybką wiosnę.
Właśnie przybyło nowe 30cm śniegu.
Zdjęcia z wtorku z godziny 0.30...



Wracając do kompozycji, od dawna podziwiałam na Waszych blogach takie osłonki na ciasto.
I hura udało się dostałam je tutaj mam dwie tą i drugą węższą i wyższą.
To tej pasuje jak ulał szklany talerz z Ikea.
Kupiony w zeszłym roku za 10 koron.

Z tym drugim będzie trudniej bo marzy mi się talerzyk z ażurową koronką.
Może gdzieś Widziałyście taki?:)
A jak ja się już na coś uprę ... to same wiecie:)


Przypominam o moim Candy na luty:)

Rozpiska nici
QUALITY CROCHET THREAD
50g 339m
Końcówka z poduszki
Z tego motka jeszcze ta serweta
I ta dzisiejsza
Razem 1727 m
Pomysł na sobotę był taki.
Zrobić małą serwetkę do dekoracji na stół.
Oczywiście najpierw godzina szukania wzoru.
Chciałam coś lekkiego a więc od razu wiedziałam że tylko druty wchodzą w grę.
Do tego ta serwetka miała być mała.
Wybrałam "Olsztyn"


Jednak coś mi się z tym małym rozmiarem pomieszało bo mimo iż serwetka nie jest duża do mojej dekoracji się nie nadaje:(


Na szczęście mam jeszcze inne dekoracje i serwetka na pewno się przyda.
Widzicie te maleńkie zielone listeczki?

U nas nadal śnieg i zaczynam strasznie tęsknić za zielenią.
Tak więc dzisiaj poszukiwania małej serwetki.
Pewnie w środę pokażę co zrobiłam:)
Rozpiski nici nie będzie bo jeszcze mam nitkę na motku.

Miłego tygodnia Lacrima:)
Tak to ja...

Mieszkam w Norwegii od ponad roku.

Przyjeżdżałam od czasu do czasu od 9 lat.
I co i cały czas wymyślam przeszkody do nie uczenia się tego języka.
Żeby nie było podoba mi się i nie mam blokady jak kiedyś przy nauce Niemieckiego.

Czemu to pisze?

Od miesiąca przeglądałam katalog nowego sklepu.

Wpadł mi w ręce na początku stycznia.

Namówiłam Piotra żeby tam pojechać bo bardzo podobało mi się wszystko co tam było pokazane.

W katalogu były cudne ciuchy w super niskich cenach, firany, zasłony i inne cuda.

Pojechaliśmy i okazało się że sklep otworzą dopiero w lutym.

Myślę dobra przeżyję.

Doczekałam do lutego, Jaddis dala cynk otwierają 3 .

Nie mogłam doczekać się wieczora bo tylko wtedy chłopina ma czas dla mnie.
Sklep otwarty do 20 damy rade.

I tu właśnie okazało się że jak bym znała język to pewnie doczytała bym w katalogu że to sklep z materiałami.

Dziewczyny trafiłam do raju.

Ogromna hala z masą belek z materiałami jakich w życiu nie widziałam.

Łaziłam jak głupia pomiędzy półkami i głaskałam te bele.

Ceny muszę powiedzieć dostępne i to bardzo.

Pewnie, były też takie z górnej półki ale spokojnie można było coś znaleźć dla siebie.
Tutaj link do katalogów z tego sklepu.
Tak zdziczałam że kupiłam tylko kilka różno kolorowych lnów i dopiero w drodze do domu zaczęłam się zastanawiać czemu nie wzięłam kilku innych cudów.


Chyba odezwała się we mnie miłość do szycia.

Nie wszystkie wiecie bo chyba nie pisałam ale z zawodu jestem technikiem odzieżowym odzieży damskiej lekkiej.

Brzmi dumnie ale od jakiś 15 lat nie włączyłam maszyny do szycia.
Tak więc dzięki mojej pomyłce językowej dojrzałam do dwóch spraw.

Zakupu maszyny do szycia i nauki języka.

Może ktoś ze Szczecina zna osobę która naprawiała by overlock?
Wasz gamoń językowy Lacrima...




Obłędne Candy u Margot losowanie 20 marca:)


Chatelet ma dla nas klatkę losowanie 14 lutego:)


Magdalena wylosuje 14 lutego takie cudo:)


To i owo losuje już jutro:)

Ciężko było ale się udało:)
To już 2 z zaplanowych poduszek.


Jednak tym razem wybrałam  wzór, na który cały czas trzeba patrzeć.
Efekt końcowy wart jest męczarni ale nie polecam początkującym dziewczyną bo zniechęcą się do szydełka.

Jest mniejsza od poprzedniej i dzięki temu ma dokładnie rozmiar poduszki.


Bardzo podoba mi się całość.


Jednak ta koronka naokoło zauroczyła mnie.



Mam w planach jeszcze szare poduszki ale jak tu wybrać wzór wśród setek tak pięknych...:)

A z tak zwanej innej beczki tym razem kulinarnej.
Latem zrobiłam kilka słoiczków z marchewką.
Pytałyście wtedy czy to będzie smaczne.
Po otwarciu pierwszego słoiczka stwierdzam że tak.
Marchewka nadaje się do sałatek.
Jestem zadowolona z tego przepisu.
Dalej kulinarnie Daniel znalazł w gazecie przepis na słodkie śledzie:)
Do tej pory kupowaliśmy je w sklepie ale od wczoraj sami będziemy robić:)

Rozpiska nici
QUALITY CROCHET THREAD

50g 339m
Końcówka motka z poprzedniej poduszki
cały nowy i kilka metrów z kolejnego
Tak więc liczę 2x339m=678 m
Razem 2,66 km
Szydełko 2,5mm
Za oknem przynajmniej w Oslo jest jeszcze śnieg.
Masa śniegu ale coś drgnęło i wczoraj było kilka stopni na plusie:)

Chciałam Wam bardzo podziękować za odwiedziny na blogu Daniela.
Już jutro jakiś nowy przepis bo w czwartki i piątki ma praktyki w szkole.
Będąc jeszcze w Polsce oprócz filiżanek ze styczniowego Candy kupiłam takie coś na Candy z lutego.
Pewnie niektóre z Was myślą dlaczego nie moje własnoręczne prace?
Już piszę...
Bo strasznie droga jest przesyłka z Norwegii.
Jednak jak widziałyście los bywa złośliwy i wczoraj wygrała dziewczyna z Norwegii...
Teraz paczka pojedzie w drugą stronę bo leży w mojej sypialni w Policach hihihi
Mimo iż to nie własnoręczna praca mam nadzieję że przypadnie Wam do gustu.
To dwie śliczne osłonki na kwiaty i 3 dodatki
serduszko i slimak na patyku oraz serce na klamerce:)


Wracamy do starych zasad Candy.
1). Zostaw komentarz pod tym postem
od 02.02.2011 do 28.02.2011 do północy).
2. Jeśli jesteś posiadaczem bloga to umieść na nim informację o zabawie (kto nie ma bloga, nie musi ;)))
3). Jeśli masz bloga zostaw swój adres , ostatnio miałam problem z dotarciem do Waszych blogów, a chciałabym Was odwiedzić :)
4). Osoby bez blogów nie muszą zostawiać adresu, chodzi o bezpieczeństwo ale uprzedzam że jeśli zostaną wylosowane i w ciągu 2 dniu nie skontaktują się ze mną to tak jak ostatnio przeprowadzę ponowne losowanie.
5). Miło mi również będzie jeśli przyłączysz się do grona moich obserwatorów.
Trzymam za Was kciuki Lacrima
Na wstępie kilka słów.
Jak wiecie zmieniłam zasady Candy w tym roku.
Myślałam że tak będzie lepiej.
Jednak po miesiącu stwierdzam że to nie był dobry pomysł:)
Jest to dla mnie zbyt skomplikowane.
Nie wdając się w szczegóły od lutego wracamy do starych zasad.
Najpierw losowanie posta


Wypadł numer 14 czyli Poduszka
Pod tym postem są 32 komentarze.
Szczęśliwy komentarz to...


Gratuluję Jaddis
Jednak na Swoja nagrodę będziesz musiała poczekać jakiś tydzień bo ona jest w Polsce .
Nie przewidziałam że wygra ktoś z Norwegii hihihi
Ponieważ bardzo mi się podoba znaczek


to mam taki pomysł.
Zostawcie go na Swoich blogach a ja w ciągu kilu dni wymyślę co będzie nagrodą za 4tyś komentarz.
Już jutro ogłoszenie kolejnego Candy.

Na koniec chciałam nieśmiało zaprosić Was na bloga mojego syna Daniela.
Będzie to blog o kuchni.
Daniel jest uczniem szkołem gastronomicznej w Oslo.
Na swoim blogu chce umieszczać przepisy głównie
kuchni norweskiej ale i porady oraz ciekawostki związene
z ta kuchnią.
Adres bloga
Ściskam Was mocno Lacrima:)