Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alice diabeł wcielony. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alice diabeł wcielony. Pokaż wszystkie posty
O tej pierwszej, w sumie zabawnej już pisałam:)
Tak dla przypomnienia ja wysłałam razem z muliną do farbowania to
 
 
Po przyjeździe do Polski czekała na mnie paczka a w niej same cuda.
 

 
2 piękne szydełkowe bombki,
kot jest mój...
 
 
oraz farbowane mulinki w ślicznym ubranku.
 
 
 
Kolorki muliny są prześliczne ale kojarzą mi się z jesienią, tak więc szukam czegoś do wyszycia na tą porę roku:)
Elu jeszcze raz Bardzo Dziękuję.
 
Kolejna wymianka była z OXI KLIK
Jeśli jest jeszcze ktoś kto nie zna jej bloga musi szybko nadrobić to nie dopatrzenie.
Ja zakochałam się w jej cudnych bombkach i ku mej radości mam już 4 z nich.
 
 
 
 
Na żywo zapierają dech w piersiach Oxi jesteś Czarodziejką.
Ona chciała szaliko - komin w pięknych jesiennych barwach.
 
 
 
 
 
A żeby podczas malowania kolejnych cudów nie marzły jej stopy dostanie Lacrimki w serduszka.
Kurs Lacrimek KLIK
 
 
Dzięki Wam dziewczynki za śliczne prezenty:)
Kolejne wymianki w toku szydełko rozgrzane do czerwoności.
Miłego weekendu Lacrima
 
Rozpiska nici
Szal ALIZE 2x550m 1100m
1 motek zrobiłam jeszcze w 2013
Lacrimki czerwona wełenka
około 100m na parę
Razem 2013 22,115 km
Razem 2014 560m
Nie wiem jak mogłam zapomnieć:(
Dzisiaj jest dzień kota a ja zapomniałam.
Zła nie dobra pani....


Przypomniała mi o tym dniu moja przyjaciółka Hemera która umieściła na swoim blogu zdjęcia mojej Alice.
Wprawdzie to było prawie 2 lata temu ale nadal pamiętam jak wtedy wyglądała.
Ta fotka została umieszczona również na portalu WP.
A tutaj inne zdjęcia mojej kotki z tej samej sesji zdjęciowej.
Dzisiaj Alice wygląda tak.



Teraz z innej bajki takiej o królowej śniegu.
Zdjęcia jeszcze ciepłe, właśnie wróciliśmy ze spaceru.
Tak może skończyć kierowca który zostawi swoje auto na kilka dni pod domem.


Te sople nigdy mi się nie znudzą.


A taka mała strużka została z wodospadu koło młyna na Brekkedammen




Tutaj możecie zobaczyć jak to wygląda latem:)
Te kropki na zdjęciach to oczywiście nadal padający śnieg.
To przed domkiem



Kolorowych snów może zielonych?
Lacrima:)
Razem z fotkami serwetki Pawełek podesłał mi zdjęcia Alice.
Matko jak mi tutaj brakuje kota.




Ale to nic niedługo dostanę kota, niestety nie żywego tylko po prostu oszaleje.
Za oknem szaro przez cały dzień i ciepło jak na wiosnę.
Rozpacz czarna a raczej jasna beżowa.
Skończyła mi się wełna na szal jakoś dopiero na miejscu wpadłam na pomysł żeby nitka była podwójna i zabrakło mi 2 motków.
Kilka dni temu poszukiwałam na Marancie wzorku na firankę.
Dzięki Eli wzorek jest , ale ja do szafy a tam nie ma nitki .
Ludzie nie zabrałam białej nici na firany z kraju!
Ja chyba oszaleję ze złości.
Tutaj ceny kosmiczne raczej mi się nie będzie opłacało kupować.
Zaczęłam robić tunikę oczywiście od góry doszłam do części gdzie powinnam zacząć robić dół i… już 2 razy prułam.
Zaczęłam robić bluzeczkę z Maranty i coś tak pokopałam, że aż mi się łza zakręciła w oku.
Zrobiłam próbkę rękawiczki.
 O dziwo wyszła ale teraz nie mam na nią nici.

Ja chyba tutaj tracę zdolności.
Tak szykowałam gruszki do wekowania.
Najpierw z zacięciem wielkim, panna obgryzała ogonki. Później próbowała wyłowić je z miski, a w stawie jaki powstał na stole można było zacząć hodować ryby.
Owoce znajduje w różnych miejscach, są proste do znalezienia roje muszek unoszą się nad nimi.
Kot wegetarianin mi się trafił, najlepszy przysmak to gotowane ziemniaki.

W naszym życiu 1 czerwca pojawił się ktoś.
Ktoś jest czarną kotką rasy Main Coon.
Przywędrowała do nas z hodowlii
Jest absolutnie słodka, piękna i mądra przy czym ta krzyżówka kota z psem daje nam popalić .
Uwielbia się bawić o 4.45 nad ranem.
Z lubością włazi wszędzie gdzie nie trzeba. Godzinami biega po domu za muchami na blat w kuchni nie wolno jej włazić ale ślady łapek na szybie wskazują , że ma nasze zakazy gdzieś.
Jak już tak mocno narozrabia i wyprowadzi nas z równowagi to przylatuje wskakuje na kolana i tak mocno się tuli.
Serce mięknie od razu.
Coś mi się wydaje że dziewczyna wie iż owinęła sobie nas wokół łapek.