To nie było ponowne porzucenie bloga.
Byłam na końcu Polski:)
Kilka ostatnich dni spędziłam w Mościcach Dolnych.
Przywiała mnie tam zakupiona 5 lat temu chałupa.
Jestem zauroczona .
Miejsce jest magiczne całkiem z innej bajki.
Chałupa leży blisko Bugu ale nasza jest najwyżej we wsi i nigdy nie była zalana:)
Kilkanaście metrów za chałupą leży starorzecze Bugu.
Wystarczy przejść jeszcze kilka kroków i płynie Bug.
W trakcie szukania drogi można zabłądzić i wtedy dopiero znajduje się piękne miejsca.
To dąb, na którym Prawosławni wieszają wota.
Stoi blisko Monasteru Jabłczyńskiego.
Miejsca, które należy koniecznie odwiedzić.
W maju jedziemy tam znowu.
Czas na remont chałupy:)
Teraz zaczytuję się w historii tego miejsca.
To mała osada ale ma bardzo długą i ciekawą historię.
Powiem tylko, że bardzo mi się tam przyda umiejętność wyplatania wikliny:)
Dziewczynki doszły przesyłki?
Czekam na potwierdzenie jeszcze 3...:(
Buziaki do poniedziałku i postu robótkowego Lacrima
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)



