Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miękowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miękowo. Pokaż wszystkie posty

 Podczas pielenia tez można wpaść na pomysł nowej pracy.

Te gałązki z szarymi i zielonymi porostami są śliczne.
Szydełko 0.75 mm
Kordonki z czeluści szuflady





 Na tarasie zakwitły kwiaty .

A wiec czas na kolejny tym razem bardziej kolorowy koc.
Wyrobiłam prawie wszystkie fiolety i róże.
Wielkość 135 na 190 cm.


Akryle od mamy :)

Chciałam Wszystkim podziękować za życzenia świąteczne,
 te na blogu i bezpośrednio na maila.
Mam nadzieję że Wszystkim odpisałam jeśli nie
 to przepraszam i i jeszcze raz dziękuję:)
Co do świąt to były za krótkie i bardzo pracowite.
Niestety z kraju przywieźliśmy nie tylko zakupy ale również wirusa, który nas koszmarnie męczy:(
Przez to mam do pokazania tylko jedną serwetę na drutach.



Wszystko co biorę do ręki to knocę kompletnie:(

Chciałam jeszcze pokazać zdjęcia obecnie kwitnących w Miękowie  magnolii.
Te mają około 4 lat i obie są gwiaździste.
W tym miejscu większość roślin nam wymarza ale magnolie jak widać świetnie sobie radzą.
Ta jest biała.


Nie wiem czy widać lekki kolor różowy?:)


A to nasz najnowszy zakup na 22 rocznicę ślubu.
Piękna magnolia o dużych kwiatach w żółtym kolorku.


Z tego samego gatunku mamy jeszcze różową ale w święta miała jeszcze pąki:(
Do tego jest kilka maleństw niestety nie kwitnących  jeszcze.
Wracam do zdrowienia a Wam życzę udanego tygodnia.

Rozpiska nici
Snehurka 200m
Razem 9471 m
Jak zawsze jesteśmy strasznie przejedzeni.
Co roku przyrzekamy sobie, że jedzenia będzie mniej, a potem w ostatniej chwili panikujemy i jeszcze lecimy na zakupy.
Święta spędziliśmy w Miękowie.
Na szczęście pogoda dopisała i można było trochę pospacerować.

Przez las wije się struga

W końcu zapadła decyzja o przejściu na drugą stronę :)

W piątek oprócz wędzenia chłopaki zbudowali mostek.

Jeden z moich pięciu ciemeirników

Mamy sporo krokusów

Może ktoś z Was wie co to za grzyby?

Zula masz rację, jak nic jest to 
Dziękuję za pomoc. 
Teraz panikuje jak zawsze przed wyjazdem.
Biegam po mieszkaniu i zastanawiam się czy wszystko zabrałam.
Jutro wieczorem wracamy do Oslo.

Mam nadzieję, że Wasze święta minęły równie miło :)
Jaki był każdy wie.
Dla mnie osobiście w miarę spokojny ale też z masą nowych wyzwań.
Jeśli idzie o moje hobby to chyba jeszcze nigdy nie zrobiłam tylu prac, w tak różnych technikach.
Plany na nadchodzący są bardzo ambitne ale o tym za jakiś czas.
Wczoraj wędziliśmy mięsa.



Powinniśmy zrobić to przed świętami ale tym razem zabrakło czasu.


Ponieważ wędzenie trwało 12h był czas na inne sprawy.
Na ten przykład babcia znalazła w drewutni gniazdo.
Było ogromne wielkości wiadra i prześliczne.



To chyba szerszenie .


Na nasze szczęście było opuszczone.
Ja nadgoniłam sporo kolejny szal.
Dzisiaj wracamy do leśniczówki na sylwestra.
Rozpalimy sobie ognisko i odkorkujemy szampana.
Grudzień był dla nas tak zwariowany, że potrzebujemy spokoju.

Niech Nowy Rok pozbawiony będzie przykrości,
A składa się z sukcesów i samych radości!!!
Gdzie grzyby rosną każdy wie…
























Czasem można znaleźć coś innego
























Ta huba jest prześliczna
Jesienne zbiory


A teraz trzeba zakasać rękawy i zabrać się za wekowanie.
Za oknem pada deszcz, ja oglądam zdjęcia z Miękowa robine 3tyg temu i szukam wierszy o jesieni te mnie zachwyciły.

Już jesień
rodzi się w moich oczach .
Króluje
przez kilka miesięcy
i odchodzi
JESTEM JAK JESIEŃ
złota ,
szczera
ciepła
zimna .
KOCHAM JESIEŃ
Kiedyś przysypie mnie
liśćmi
JESTEM JESIENIĄ... Widzę , że przemijam


Maria Jasnorzewska Pawlikowska
I jeszcze jeden , matko jak dawno nie czytałam poezjii
 
Jak nie kochać jesieni...

Jak nie kochać jesieni, jej babiego lata,
Liści niesionych wiatrem, w rytm deszczu tańczących.
Ptaków, co przed podróżą na drzewie usiadły,
Czekając na swych braci, za morze lecących.


Jak nie kochać jesieni, jej barw purpurowych,
Szarych, żółtych, czerwonych, srebrnych, szczerozłotych.
Gdy białą mgłą otuli zachodzący księżyc,
Gdy koi w twoim sercu codzienne tęsknoty.


Jak nie kochać jesieni, smutnej, zatroskanej,
Pełnej tęsknoty za tym, co już nie powróci.
Co chryzmatem bieli, dla tych, co odeszli.
Szronem łąki maluje, ukoi, zasmuci.


Jak nie kochać jesieni, siostry listopada,
Tego co królowanie blaskiem świec rozpocznie.
Co w swoim majestacie uczy nas pokory.
Tego, co na cmentarzu wzywa nas corocznie.


Tadeusz Wywrocki