Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Norwegia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Norwegia. Pokaż wszystkie posty
Ten post powinien być napisany 12 lat temu.
Ale wtedy nie miałam bloga :)
Potem kompletnie zapomniałam o tym obrusie.
Pierwsze zdjęcie pochodzi z artykułu jaki o naszej rodzinie napisała gazeta norweska.  
Link KLIK



Oczywiście profesjonaliście lepiej wyszedł śliczny czerwony kolor. 



To fajny sposób gdy na szybko potrzebujemy dużego obrusu.



W tym wypadku wykończony jest mereżką. 




Na tym zdjęciu mam szydełkową bluzkę z elementów. 
Też już historia :) 


Buziaki Lacrima
To data gdy robiłam ta serwetę. 
Znaleziona u mojej mamy na stoliku. 
Zupełnie o niej zapomniałam. 





Zdjęcie okładki gazety.


 Gazeta nie mam pojęcia gdzie jest.
Schematy w sieci koszmarne ale może komuś się uda  
zlokalizować jakiś czytelny.

Krótki kurs odśnieżania w Norwegii 
1 znajdujesz auto na poboczu


2 wysyłasz syna z łopatą


3 robisz próbny odkop żeby nie odśnieżyć auta sąsiada.




Do kolejnego wpisu Lacrima :)
 
W ramach kończenia rozpoczętych prac, z szydełka zeszła 

kolejna .

Jest to rozpoczęta jeszcze  w zeszłym roku sukienka - tunika.

Jakiś czas temu w sieci zobaczyłam jej zdjęcie.



Potem przeszukałam wszystko co sie dało.

Na sam koniec i tak musiałam po swojemu przerobić 

pokazywane schematy.


I oto efekt końcowy.


Karczek



Bok z dodanymi elementami.



W sumie bardziej winogrona niz ananasy :)


Jestem bardzo zadowolona .

Za oknem mimo sniegu posadzilam juz pierwsze byliny.



W sieci przeczytalam ze mozna je siać  w styczniu i 

wystawiac na dwor.

Zobaczymy co z tego wyrosnie.

Za to wczoraj wzeszła mi pierwsza pelargonia.


Wracam do pracy .

Buziaki Lacrima
Nie wiem co sie stalo...stracilam moc?
Ogladam Wasze zbiory grzybowe i plakac mi sie chce.
Albo ktos odkryl moje miejsca albo tutaj jeszcze nie ma grzybow...
A latwo nie jest najpierw trzeba zastanowic sie czy warto isc w gory. 
Taki widok mam po 10 metrach od domu.


To pierwszy podgrzybek na jakiego sie natknelam.
Zostawilam.


Potem byly olszowki wielkosci talerzy.
Oczywiscie zostawilam.


Potem trzeba wziasc gleboki oddech i wdrapac sie na kolejna gore.


W jaskini znalazlam maslaczki.


A na pionowej skale rosl kozaczek.


Kolejny kozaczek.


Tutaj myslalm ze juz mam cos duzego...


Czasem jest tez z gorki.


Znalazlam po raz pierwszy cos slicznego.
Czarny aksamitny grzybyk.
Byl tak sliczny ze nie mialam serca go wyrwac aby zobaczyc jak wyglada pod spodem.


I cos roslo na skale.


Na koniec krzaczek zurawiny.
Trzeba zebrac na nalewke.


Podsumowanie jest takie grzybow wystarczylo na sos.
Kto mnie zna ten wie ze jestem zalamana :)
Buziaki Lacrima

Zeszly tydzien nalezal do bardzo prcowitych.
Zaczelam od krochmalenia masy drobiazgow szydelkowych.
Pisalam wielokrotnie ze to nie jest to co lubie najbardziej:)
Po wyschnieciu przyszedl czas aby to wykorzystac .
Najpierw uszylam 3 ubranka na wieszaki.




Potem koronki szydelkowe zostaly polaczone ze sciereczkmi.


Koronka ma cudne malenkie perelki.






Ten sam material tylko inna koronka.



Uszylam jeszcze ubarnka na wieszeczki dla Leyli ale zabraklo mi papieru do drukarki a na kazdym z "ubranek" umieszczam imie wnusi. Tak wiec beda do pokazania za kilka dni.
Oprocz tego koncze sweter.

Za to wczoraj pojechalismy na wycieczke do Geilo.
239km od Oslo KLIK
W sumie w tamta strone zapomnialam ze mam aparat i nie robilam zdjec:)
Jedyne jakie mam to malenka malina


Oraz taka data wykutna w kamieniu tak przy drodze zadnych innych napisow nie bylo.


Dzien spedzilismy u znajomego.
Juz niedlugo jego dom bedzie w norweskiej prasie.
Polaczyl stara hyte z nowym domem.
Nie moglam uwiezyc ze cos takiego jest mozliwe i da taki efekt. 
Mamy zamiar zrobic cos takiego w "Hacie".


Moje kiepskie zdjecia nie oddaja tego, poczekamy na profesjonalnego fotografa :)
Oczywiscie droga powrotna byla inna .
Skierowalismy sie nie bezposrednio na Oslo tylko Na Kongsberg. 
Jesli w Geilo bylo okolo 10 stopniu to tam juz tylko 5!!!
Za to widoki warte marzniecia.
Po 2-3 km hytowisko.




I znowu kwiatki.



Piekne miejsce na postuj w Dagali.




Nie wiem jaka to miejscowosc:(
Bylam juz tak zmeczona ze szok:)


Prawie jak Rjukan...


Kto datrwal do konca jest zaproszony na obiadek.


Milego tygodnia ja lece do ogrodu.
Buziaki Lacrima