Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawy blogowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zabawy blogowe. Pokaż wszystkie posty
W ramach zabawy Mikołajkowej na jednej z grup FB 
powstały te poduszki.
Prezent miał być kolorowy .
Tutaj sa dwa odcienie różowego i czerwony.
Żeby było bardziej szalone to przekręcony tzw. kwadrat babuni.
Na bokach dodalam jeszcze koronke.
Prezent na szczęście się spodobał




Po powrocie do Norwegii uzupełnię ilość nitek
Nie robie noworocznych postanowień bo nic z tego.

Jednak chce wrócić do liczenia nici jakie wyrobie w tym 

roku, to fajna zabawa.

A na dobry początek jeszcze zeszłoroczne bombki na 

drutach.  






Niech Nowy Rok pozbawiony będzie przykrości,

A składa się z sukcesów i samych radości!!!
Lacrima




Co bardziej sie błyszczy od złota?
Diamenty :)
Jedno i drugie znajduje sie na moich ostatnich w tym roku bombkach na drutach.





Bombki zgłaszam do wyzwania 


Link do wyzwania KLIK

Pozdrawiam Lacrima



W ferworze robienia prac świątecznych, znalazłam chwilkę
czasu na cos innego.
Jeszcze w zeszłym roku kupiłam takie plastikowe
"pastylki" .


 Były do Decu ale jakoś nie mogłam sie
do nich zabrać.
 Robiąc bombki na drutach pomyślałam
ze na tej formie tez będzie to super wyglądało.


Oto jesienny efekt.

Nie mogę sie tylko zdecydować czy zostawić ten metalowy
środek czy nie :)



Prace zgłaszam do wyzwania w Szufladzie.


Link KLIK



Mam nadzieje ze w tym tygodniu nadgonię zaległości na blogu a sa one spore.

Nie tak dawno pisalam, ze tego koloru mam sporo.

A wiec dzisiaj skonczona kolejna serweta.


To nowy wzor.




Tutaj podczas czytania.


Co robilam jeszcze w zeszlym tygodniu?

Skonczylam 108 elementow do koca.


Teraz musze dokupic biala welne do skonczenia.
I wydziergac 8 polowek:)
To bedzie taki sam koc jak ten KLIK

Bylam w lesie


Hmmm grzybow nie bylo ale znalazlam jeszcze platki rozy i utaralam je z cukrem.
W 2 dni zebralam z 5 litrow jagod.
Zamrozilam i schowalam do sloiczkow.


Przyszedl tez czas na zbieranie nasion.
Szperajac w sieci znalazlam ciekawy pomysl aby nie zgubic ani nasionka.


Wystarczy"ubrac" roslinke.
Dzisiaj musze uszyc wiecej tych ubranek:)
A to moj pomysl na ich przechowywanie.


Rano "postarzylam"kolejne wydruki i uszyje wiecej torebeczek.

I cos co sprawilo nie tylko mi mase radosci.


Pozbieralam kolorowe kwiatki z ogrodu i z lasu.
Dodoalam listki miety pomaranczowej i truskawkowej i zrobilam kostki lodu.


Wygladaja jak diamenciki.
I tutaj znowu pomogla mi siec.
Na wielu zdjeciach kostki lodu byly biale nie przezroczyste.
Wystarczy zagotowac wode i zimna zalac kwiatki.
Moje wszystkie byly przezroczyste.
Goscie z Polski byli zachwyceni:)


Goscie wyjechali szkoda ze byli tylki 4 dni:(
Ale teraz czas zabrac sie do pracy.
Dzisiaj siadam do maszyny mam pewien pomysl.
Udanego dnia Lacrima





Uwielbiam jezdzic do Polski, ale kazdy pobyt w kraju to totalny chaos .
Milion spraw i zawsze za malo czasu.
Za to mialam do odebrania kilka przesylek.
Umowilam sie na wymianke z Qurka.
Juz raz w 2012 dostalam od niej cudne szyldy na ziola.
Jednak po 2 godzinach szperania na moim i Jej blogu odpuscilam sobie:)
Po latach ilosc moich ziol znacznie wzrosla i znowu poprosilam Qurke o pomoc.
Oto efekty wymianki po wczorajszym przesadzniu.


Doprosic sie nie moge o druciki do umocowania:)



Zrobilam tez szczepki miety pomaranczowej i truskawkowej.


Obie rosna jak szalone i bede musiala poszukac jakis ciekawych przepisow.
Jest jeszcze numer na plot dzialki syna ale on tez szuka drucikow.
Mojej zawieszki na drzwi tez nie powiesil...
Kochana jestes mistrzynia!!!
Bardzo Ci dziekuje.
Tutaj mozecie zbaczyc Jej prace KLIK

A teraz moje prace dla Qurki.
Poprosila o ubranka na wieszaki.













Poniewaz ilosc zamowionych szyldow byla znaczna dodalam jeszcze serwete na drutach.



Link do serwety KLIK
I sciereczke ale pamietam ktora:)
Juz wiem ze bede potrzebowala nastepnych szyldow.
Chyba musze nauczyc sie je robic zeby juz Qurce nie zawracac glowy:)

Praktycznie w przeddzien mojego wyjazdu znalazlam przez przypadek bloga Ani KLIK
Maskotki jakie szyje sa po prostu cudne.
Nie moglam sie oprzec i zamowilam myszke dla Leyli.



Na zywo zapiera dech w piersiach.
Maskotke schowalam, czekam az mala zacznie chodzic:)

Za to od razu dostala wisorek robiony przez Ksenie.




Jest malenki i cudny.
To nie pierwsze zamowienie u Ksenii i na pewno nie ostatnie.
Link KLIK.

Od powrotu siedze w wekach i innych kuchennych pracach.
Beda o tym kolejne posty.
Buziaki Lacrima.




W ostatnim poscie pokazalam serwete wedlug nowego wzoru.
Juz wtedy wiedzialam ze musze ja zrobic w zielonym kolorze.
Jednak z braku czystej zieleni wybralam cudna oliwke.


A co z tym szczesciem?
Widzicie w lewym rogu ten moteczek?
Zostalo jakies 10m a moglo zabraknac:)
W tak zwanym miedzy czasie robilam tez inne prace dlatego dzisiaj tylko tyle moge pokazac, trzeba to jeszcze wykrochmalic.
Zdjecie do tej serwety w bieli KLIK.

Z reguly nie pokazuje rozpoczetych prac ale dzisiaj czas na ksiazke maja.


Nigdy sama nie siegla bym po nia nie siegnela.
Nie lubie poradnikow o zyciu.
Ta dala mi przyjaciolka i musze powiedziedz ze byla fantastyczna.
Link do zabawy KLIK .
Jutro cos o szyciu.
Buziaki Lacrima

To kolejna przeczytana ksiazka.
Tym razem udalo mi sie trafic w 10.
Ksiazke przeczytalam w 2 dni nie mogac sie oderwac.
Ciezko powiedziec co mnie zauroczylo.
Ale sa jeszcze dwie czesci i jak bede w kraju nastepnym razem koniecznie musze je kupic.
Link do zabawy KLIK 


Na zdjeciu widac tez porzucone zakolanowki.
Mialam mase innych prac do zrobienia ale czas je wyciagnac.
Sa gotowe w 80%:)
A teraz klopoty.
Dzieci z Polski porprosily mnie o zrobienie numeru na altanke na dzialkach.
Wieki cale nie robilam nic w decu, tak wiec chetnie przystalam na prosbe.
Utknelem na braku czarnej farby ktora musze napisac numer.
Ale to mniejszy problem, wiekszy znalazlam na strychu.
Kto robiu decu wie, ze bez sensu jest rozpoczynanie jednej pracy.
Tak wiec pozbieralam wszytko co kiedys rozpoczelam w tym  karton z pisankami.


Wiem ze juz po swietach ale co tam na przyszly rok bedzie jak znalazl.
I wbilam sie w szok.
Oto co bylo w kartonie.


Wiekszosc jaj zostala pogryzionia przez myszy.
Wiem ze to myszy bo w srodku byly ich odchody.
Mydelko do rysowania wykrojow tez mi zezarly...
Ale sa i dobre wiesci maszyna rozgrzana do czerwonosci a decu sie lakieruje, tak wiec bedzie co pokazywac .
Buziaki Lacrima

Po pierwsze chcialam napisac o moim zdrowiu.
Czesto pytacie  jak tam.
Jestem po terapi jodem i na dzisiaj wyglada to super.
Jedyna niedogodnosc to branie do konca zycia jednej tabletki i badanie poziomu hormonow co 3 miesiace.
Az glupio mowic ze mialam raka.
Na szczescie rak pecherzykowaty tarczycy jest latwy do leczenia.
Oby tak dalej .

Po drugie w czwartek dostalam prezent od siostry.


Na dole zdjecia jest taka mala lodeczka.
Jak chodzialm do technikum odziezowego mowili nam o takich maszynach ale pierwszy raz nie tylko taka widze ale i mam.



Sprawdzalysmy jest z 1924r.


Jestem zachwycona to juz moja druga stara maszyna.
Tamtej jeszcze Wam nie pokazalam ale kiedys toz robie.

Po trzecie w piatek okazalo sie ze wygralam konkurs w Szufladzie.


Link KLIK 

Tutaj wiecej zdjec koca.
Link KLIK

Ale za to nie wygrala w zadnym Candy.
Rownowaga w kosmosie zostala zachowana.
A zeby bylo jeszcze fajniej w przyszlym tygodniu oglosze swoje Candy, a co tam szczesciem trzeba sie dzielic.
Wasza Lacrima