Może dla niektórych straszne będzie to co napisze ale cieszy mnie powrót do Norwegii.
Po roku okazuje się że mój dom jest bardziej tam niż tutaj...
Pewnie spowodowane jest to że takie wypady do kraju to jak już pisałam dla mnie chaos.
Chyba się starzeje ale coraz więcej cieszy mnie uporządkowane życie i święty spokój .
W kraju mamy zawsze do załatwienia masę spraw, odwiedziny, zakupy a i tak na sam koniec okazuje się że połowa z tego nie została zrealizowana co wpędza mnie w poczucie winy.
No dobra dość marudzenia czas na pakowanie.
Jak się uda nie przegapimy zjazdu to czekają mnie odwiedziny w Ikei w Geteborgu we wtorek.
Na koniec szkiełko jedna z nielicznych prac świątecznych.
Nie za bardzo dogaduję się z moim aparatem.
Czasem robi śliczne zdjęcia a innym razem właśnie takie.
Chyba trzeba będzie postapić jak w kawale .
Jeśli wszystko zawiedzie zajrzyj do instrukcji...
Na tym kielichu motyw korony w brokacie.
Iss-ola mój nick to dość prosta historia.
Miałam kiedyś kotkę perską dwojga imion bo toto rodowód miało lepszy ode mnie.
Alma Lacrima
Szukając nicka dla siebie wpisywałam Alma ale już było zajęte Lacrima mi zostało.
Radośnie używałam nicka przez kilka lat aż napisała do mnie dziewczyna z forum Maranciaki .
List zaczynał się od słów łezko nie smuć się.
Byłam strasznie zaskoczona.
Lacrima to łza.
Ale byłam już tak przyzwyczajona że nie zmieniłam nic.
Tak naprawdę mało kto wie co to znaczy:)
Miłego tygodnia Wam życzę Lacrima:)






















































