Te upały miały też swoją dobrą stronę.
Wszystko schło jak nigdy dotąd
W tym roku pokusiłam się o suszenie płatków róż.
Zimą posłużą do kąpieli.
Wystarczy kilka płatków i odrobina oliwki dla dzieci.
Dla bardziej wymagających można dodać płynu do kąpieli o zapachu różanym, ale wśród piany płatki nie będą widoczne.
To już lepiej kropla olejku różanego.
Płatki schły różnie jedne uzyskały ładny kolor inne zrobiły się brązowawe.
Jednak zachowały swój zapach i szkoda było je wyrzucać.
Dlatego powstał pomysł woreczka zapachowego.




Po powrocie mój krzak lawendy był już z nasionami mam ją 4 lata i jest różowa.
Poobcinałam kwiaty z kilku zrobiłam bukieciki a reszta po ususzeniu powędrowała do 3 woreczków zapachowych.
Teraz zawiśnie w szafie strasząc mole.
Tak więc suszenie mam za sobą wprawdzie jeszcze jedna porcja płatków schnie ale mam już z górki.



Pytanie do Was, co tam jeszcze suszycie?

Rozpiska nici
Na serwetke poszło około 25m
jakiegoś starożytnego kordonka :)
Razem 23,095 km

9 komentarze:

Edi pisze...

Zioła przede wszystkim: bazylia, tymianek, lubczyk i tak dalej. Suszę grzyby, maliny...do herbatki, liście w książkach...a róża jeszcze zakwitnie, więc zrobię tak jak Ty radzisz...do kąpieli jak znalazł.Pozdrowienia!

barbaratoja pisze...

Część płatków różanych po wysuszeniu straciła zapach, mimo że róża pachniała ekstra;-(

mare pisze...

vrećice za lavandu su predivne.....i sigurna sam da u tvom ormaru neće biti moljaca:)))......
a kupka od ružinih latica mmmmm:))))....
pusa:))......

Anonimowy pisze...

ależ Ty jesteś pracowita-skąd na to wszystko znajdujesz czas? i jeszcze słoiczki ozdabiane serwetkami- zioła woreczkami - a może u Ciebie zadomowiły się pracowite skrzaty, które Ci pomagają - czy możesz kilka z nich odstąpić- bo ode mnie już dawno się wyprowadziły- może ich za słabo dokarmiałam albo za mało chwaliłam?Miłego dnia Wanda

Agata pisze...

Grzyby suszę. Ale teraz jest czas płatków róży i lawendy.
A propos suszenia - akurat mam coś do malowania na zewnątrz, niestety cały czas dżdży i nie da rady czegokolwiek zrobić.
Pozdrawiam serdecznie.

mazionta pisze...

Ja myślę że u Ciebie w domku musi cudnie pachnieć!
Miłej niedzieli!

Edit pisze...

Ladne te woreczki.
Ja tez suszylam lawende w ubieglym roku i jeszcze mi zostala,
teraz susze rozmaryn i liscie laurowe.
No wlasnie - musze porobic woreczki.
Pozdrawiam i zapraszam na torcik

Agni Sz-n pisze...

Od kilku lat suszę płatki róż. Suszę je w cieniu, w miejscu przewiewnym. Przed włożeniem do woreczków skrapiam je olejkiem różanym. Zapach róż długo krąży po moim domku.
Ja też w niedługim czasie poszyję woreczki, materiał mam, a płatki już się suszą...

Florentyna pisze...

Oczywiście ja też susze płatki róż i lawendę (jak chyba większość z nas;-)
Poza tym suszę wszystko, co mi w rękę wpadnie, ale to do celów dekoracyjnych, np. suszonymi płatkami kwiatów wyklejam kryzy do bukietów, a suchymi płatkami róż oklejam wianki.
A suszonych płatków nagietka używam do barwienia potraw (np. ryżu-zamiast kurkumy).
Pozdrawiam i życzę udanego tygodnia.

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena