Chciałam pokazać Wam wygraną lamiki88.
Do wyboru miała 3 wzory padło na Szafir.


Zrobiona, wykrochmalona i nie długo pojedzie do właścicielki.
Wzór znany i mój ukochany a więc poszło jak z płatka:)
Mam nadzieję, że jej też się spodoba.


A teraz coś z całkiem innej beczki .
Wczoraj byliśmy na targu staroci.
Oto co mi się udało wygrzebać.


Mam swoją podstawę od małej lampki .
Ten kształt korony...piękny.
Grosze kosztowała a ja cieszyłam się jak dziecko:)

Tą serwetkę zobaczyłam i musiałam ją mieć.
Jest absolutnie stara i podziurawiona.
Ale delikatna tak jak by zrobiona z pajęczynki.


Chyba już wiem co z niej powstanie. 


Na razie leży i cieszy moje oczy.
Kolor jest bardziej beżowy i na zdjęciu nie widać jej starości.
Kosztowała 5 złotych.

 I na koniec mała historia.
Od dwóch lat oglądałam na tych targach takie mosiężne foremki do ciasta.
W końcu znalazłam dla nich zastosowanie i poszłam pomiędzy stragany znaleźć swoją pierwszą foremkę.
I co?
 Tym razem kaplica nikt ich nie miał.
Chociaż to nie do końca prawda na jednym stoisku były i to dwie sztuki.
Oto one.


Jedna ma wzór różyczki a druga to babeczka.
Cieszę się z nich jak nie wiem co problem jest tylko jeden i to mały...
One mają rozmiar 5 złotowej monety!!!
Tak więc mój zbiór foremek zaczęłam od egzemplarzy mini.
Widzę że foremki zawładnęły Wami jak i mną dlatego kolejne zdjęcie moich maleństw:)




Życzę Wam miłego tygodnia.
Ja kończę poduszki do kocyka śpieszę się żeby zdążyć na czwartek.
Pozdrawiam Lacrima
Rozpiska nici
Nici beżowe z Lidla
310m
Razem 5,570 km
Kolejny koniec:)
Dziergane po paseczku dziennie .
To mój kocyk do projektu kolorowa kawa.
Pokazywałam już początek a dzisiaj koniec.


Kocyk wyszedł lepiej niż się spodziewałam.
Przewodnim kolorem jest fiolet.
Dlatego najwięcej go na zdjęciu.


Jest bardzo ładnie wykończony.


Oczywiście cała wełna do jego zrobienia pochodzi od mojej mamy.
Tak w ogóle powinnam napisać sobie hasło 
"rok recyklingu i wykańczania":)
Dla przypomnienia tutaj pierwsza część kolorowej kawy.
Zostało po kilka metrów żółtego i różowego i masa fioletu oraz bieli.
Tak więc na pewno powstaną jeszcze poduszki.
Chociaż w pierwotnej wersji miało ich nie być.
Ale jak na wykańczanie przystało muszę wyrobić wszystko co do metra .
Szkoda wyrzucać a zostawiać też nie mam sensu:)
Rozmiar kocyka 1/1,4 m.
Tak naprawdę to po ilości wełny jaka poszła na jego zrobienie mogę stwierdzić, iż chyba nie za bardzo się opłaca taki kocyk robić.
Ja byłam szczęściarą i mam darowaną wełnę ale jak by trzeba było ją kupić to sama nie wiem...
Tutaj WZÓR dla innych szczęśliwych posiadaczek wełny.
Chciałam powiedzieć, że moja wersja jest robiona tylko z jednej strony i dlatego w każdym rzędzie obcinałam nitki i zaczynałam od nowa.
Pozwalało mi to na lepszą kontrolę wzoru bez liczenia za każdym razem ilości oczek.

Dzisiaj w ogrodzie zobaczyłam 2cm zielone listki od krokusów...
W centrum Oslo już kwitną ale u nas na górze jak zawsze mają opóźnienie jakieś 3 tygodnie...
Tym bardziej podoba mi się mój kocyk za jego kolory.
Mam nadzieję że Wam też przypadnie do gustu.

Życzę Wam miłego weekendu.
Ja idę krochmalić prace wymiankowe .
Coś trzeba przecież pokazać w poniedziałek:)
Uściski i buziaki dla Wszystkich, którym nie szkoda czasu na małe skrobnięcie komentarza.
Lacrima

Rozpiska nici
fioletowa super soft 50g=199m   
poszło 5 motków 5 x 199=
zółta NAKO Baby 100g=360m  1 motek
różowa  NAKO Baby 100g=360m      1 motek
biała kotek  100g= 520m     
poszło 2 motki 2 x 520m= 1040m
Razem na cały kocyk 2,755 m
Razem w tym roku 5,260 km
U Alojka  cuda do zdobienia świec:)
Zapisy do 31 marca.


Myślicie że tylko dziergam serwetki?

Nie, czasem mi odbija i robię coś zupełnie z innej bajki.
A zaczęło się tak jak zawsze.
Od strasznej chęci posiadania tego igielnika.
Ku mej rozpaczy właścicielka nie chciała się z nim rozstać .
Cóż było robić?
Najpierw włączyłam myślenie.
Nie miałam pojęcia z czego zrobię podstawę.
W sumie wiedziona jakimś dziwnym przeczuciem poszłam do klamociarni i wśród starych świeczników i innych przydasiów znalazłam to!
Stary mały lampionik z Ikei.


Głowę bym dała że były dwa...
I już wiedziałam to będzie to moja podstawa do igielnika.
Przemalowałam ją ze srebrnej na coś z prześwitami.
Na początku na szybkach były różyczki ale ponieważ robiłam to w nocy dopiero rankiem zobaczyłam, że mają zupełnie inny kolor niż te na górze.
Tak więc i one zostały przemalowane.
Farba nie pokrywa ładnie całości bo chciałam żeby igielnik wygląda na stary:)
To przód zawieszką jest prześliczny duży motyl.


Mocowałam go na szpilki, które jednocześnie przytrzymują kulkę styropianową.
W narożnikach są takie metalowe kształtki a w nich miejsce na długie ozdobne szpilki.
W kolejnym są igły w końcu wszystkie w jednym miejscu.
I zawsze znikające moje najukochańsze szydełko do nawlekania korali.
Z tego boku jak widać nożyczki.


Muszę sobie poszukać jakiś starszych kiedyś widziałam takie śliczne ale nie kupiłam bo nie widziałam dla nich zastosowania.
Głupia ja!
Tutaj mały koliberek Wiecie że kocham koliberki.


Na koniec zostawiałam niespodziankę.
I nie chodzi o te piórka kolorystycznie pasujące do całości :)


Zobaczcie ten lampionik ma opuszczaną ściankę!


I w końcu moja miarka krawiecka ma domek a ja wiem gdzie mieszka.
Przyczepiłam jeszcze zawieszkę od Marggot cudnej urody maszynę do szycia.
No i nie mogło zabraknąć starych koronek:)
Pracowałam nad nią kilka dni co chwila coś zmieniając. 
Teraz stoi na stoliku i moja gęba cieszy się do tego cacuszka.
Chyba nie mogło być bardziej słodkie?
Chociaż po wpisaniu w Google słowa igielnik okazuje się że im bardziej słodki tym lepiej.
Mam pomysł na co najmniej jeszcze 2.
Tak więc łyknijcie coś na nerwy będą dalsze ekscesy.

Miłego tygodnia Lacrima :)


W pierwszych słowach chciałam Bardzo Wam podziękować 
za wszystkie wczorajsze rady.
Jestem troszkę mądrzejsza i bardziej głupia niż byłam hihihi
Najbardziej się boję zakupu kanwy na czerwoną damę.
Może faktycznie odpuścić sobie tą ze złotą nitką ale znalazłam taką obłędnie cieniowaną...
Tylko że to jest Aida 14 a nie 16 cokolwiek to znaczy...


Wracając do dzisiejszego posta.
Nie ma co pisać, wszystko zostało napisane już tutaj:)


Mówiłam że zrobię go w zieleni.
Widzicie u nas od wczoraj pada śnieg...znowu:(


Te kwiaty są obłędne:)


Liście mówią same za siebie.


A ponieważ zawsze mam kilka prac rozpoczętych to tym razem też tak było.
Codziennie kilka rzędów i proszę bardzo gotowe.
Teraz tylko nie wiem który jest ładniejszy?



Z tej nitki już kiedyś robiłam.
Tutaj wcześniejszy obrusik.
Pamięta ktoś tą chustę?
Moja Kochana mamusia zakupiła tej nitki na kilometry...
Jeszcze mi zostało!

Wracam do wymianki z Ateną i nagrody dla lamiki88.
Oraz czegoś czym chcę Was zaskoczyć w poniedziałek:)

Uściski dla NAS Kobiet Lacrima




Rozpiska nici
Coś bez banderoli od mamy.
Obrus jak widać wyszedł dokładnie w tym samym
 rozmiarze a więc liczę tyle samo nici.
750m
Razem 3,255 km


Hmmm słyszę dzwoneczek...czas się leczyć?
Jaddis rozdaje takie cacka.
Losowanie 21 marca:)


Połechtana komentarzami o moich jajkach postanowiłam wziąć  się za czerwoną damę.
Wyciągnęłam materiał niteczki i zabrałam się za rozliczanie kanwy.
Raczej nigdy tego nie robiłam ale teraz jakoś tak postanowiłam to zrobić.
I wiecie co?
Piotruś kupił mi za małą kanwę...
Na szerokość jest ok ale na wysokość brak jej 40 krzyżyków.
Jeny właśnie odczytałam na samym dole i małymi literkami że gotowa dama powinna mieć 20/30cm.
Moja na 10 cm ma 30 krzyżyków.
Była by strasznie duża:(
Dzięki Waszej pomocy znalazłam coś takiego.
Myślicie że to dobry rozmiar?
I tutaj moje pierwsze pytanie kanwa jest cudna beżowa ze złotą nitką.
Na pewno znajdę dla niej zastosowanie.
Czy jest taka tylko o troszkę mniejszym splocie?

Co do jajka z fiołkami okazało się, że nie mam ani jednego koloru muliny.
Tak więc jestem zmuszona czekać do kwietnia jak pojadę do kraju.
Do tego zastanawiam się czy tą podstawkę robić tak jak na wzorze czyli nie pasującą do tamtych dwóch czy po prostu przerobić na taką samą.
I oryginalnie są tam białe linie a w dwóch pierwszych złote 
i srebrne.
Myślicie że jak dam srebro zamiast bieli będzie ok?

Jednak nadal nie zrażona grzebałam w pudełku z wszystkim do haftu.
Ostatnio znalazłam kilka małych wzorów i bardzo chciałam coś wyszyć.
Pierwszy z nich to cudna sakiewka z kwiatkami.
Same zobaczcie.


Ale co to za nici?


I czy jest gdzieś ich przelicznik na na DMC lub Anchor?
Innych nie posiadam...
Po przeliczałam sobie fantastyczny ten przelicznik.
Teraz muszę popatrzeć czy coś z tych kolorów mam:)
Czy te nici będę podobne do pierwowzoru?

Trzymając nerwy na wodzy otworzyłam kolejny obrazek.
Od lat moją miłością są koliberki.
Chciałam maleńkie i znalazłam maleńkie do tego z fuksją też moją miłością.


I kolejna katastrofa wzór nie jest czytelny.
Powiem tak jeszcze z 3 lata temu bym to wszystko rzuciła w kąt i nie wracała znowu do haftu przez 15 lat.
Ale teraz proszę Was o pomoc.
Z przelicznikiem, wzorkiem z kolibrami i kanwą.
Uściski Lacrima


Zrozpaczona idę sobie poszukać gotowych wzorów wraz z nićmi ...
Pamiętacie jeszcze, że u mnie trwa ta zabawa?


Ja pamiętam zbierałam skrupulatnie wszystkie Wasze komentarze.
Pomijając swoje.
Wczoraj właśnie padł komentarz numer 7 tysięcy.

Napisała go lamika88

Pisząca dowiedziała się o tym natychmiast po wygranej.
Wam ogłaszam to dopiero dzisiaj.
Chciałam żeby dłużej widniał post z moim jajkiem.
Troszkę mi z nim zeszło i taki mały przejaw snobizmu
 wylazł ze mnie.
Na poczcie mam już kolejny folder z napisem 8 tysięcy.
A tak swoją drogą zastanawiam się czemu tak mało piszecie?
Patrząc na ilość ściąganych zdjęć i odsłon postów to szok!
Jednak ilość komentarzy to już inna sprawa:)
Będąc przy komentarzach chciałam dołączyć do grona proszących o zniesienie weryfikacji obrazkowej.
To jakiś obłęd jak ktoś pisze jeden lub dwa komentarze to ok ale ja dziennie piszę ich naście.
Ta weryfikacja zniechęca mnie do tego.
Na koniec marudzenia mam pytanie.
Pojawiają się nowe osoby jako obserwatorzy lub piszący komentarze.
Staram się zaglądać i zawsze coś skrobnąć ale ostatnio widzę dziwne komunikaty.
Nie masz uprawnień lub jeszcze inne że osoba nie ma bloga mimo iż wiem że ma.
Do tego jak sprzątałam wśród blogów obserwowanych
 i chciałam pousuwać te które są nieaktywne od pół roku to na 10 z nich była informacja że już nie istnieją ale ja nie mogę ich usunąć ze swojej listy.
Jaki w tym sens?

Przypominam komentarz 8 tysięcy do złapania.


Na dniach powinnam skończyć wybraną przez 
lamikę88 nagrodę.

Zapraszam na czwartek pokażę co dziergałam pod stołem przez kilka ostatnich dni:)


Całuski Lacrima


Zacznę od tego że Piotr nie kupił mi dwóch kolorów muliny.
Jeden potrzebny jest do skończenia podstawki a drugi to najciemniejszy z fioletów do skończenia irysa.
Jednak nie czekam na nie bo w kraju będę dopiero w kwietniu.
W sumie to przyszedł mi do głowy pomysł.
Poszukam fioletowych perełek brak mi tutaj tego przepychu jajek Faberge.
Niestety takie jajko chyba nie powstało przeszukałam cały internet i nie znalazłam pierwowzoru.
Szkoda:(
Jajko wyszywa się szybciej niż to z konwaliami mimo iż mi zajęło mi to znacznie więcej czasu.
Na dzisiaj widok jest taki.



Tutaj kolory bardziej prawdziwe:)



Dla porównania ta sama rama.



Opis jajka z konwaliami jest tutaj


Przed chwilą znalazłam takie jajeczka:)
LINK

A teraz mam do Was prośbę.
Te wzory jajek są ułożone jakby w serie.
Z tej serii są jeszcze takie 4.
Pomożecie mi wybrać kolejne jajko?
Chcę ich zrobić tylko 3.
Pewnie powstaną kolejne ale już z innej serii.


1 Trzy fiołki


2 Maki z chabrami


3 Róże na niebieskim



4 Dużo fiołków


POD TYM LINKIEM JEST SONDA:)
Nic z tego:(


A to na doby tydzień.
Uwielbiam takie kawałki a ten męski głos...
same posłuchajcie.



Pozdrawiam Lacrima

Miało być coś innego ale kilka dni temu umówiłam się
 z dziewczyną o złotych rączkach Ateną na wymiankę.
Nic Wam jeszcze nie pokażę ale napisać mogę, że jednym 
z elementów wymianki miała być ozdoba na świece w postaci gorsecika.
Pamiętacie go?
Ale tylko na zdjęciu w rzeczywistości wzór był zaczerpnięty
 z gazety, którą kupiłam lata temu w Oslo.
Nie wiem gdzie jest gazeta a wzór tym bardziej.
Obiecałam jednak że poszukam i zrobię co się da.
Pierwsze zdjęcie jakie Jej podesłałam bardzo się spodobało.
Kamień z serca.
Wzięłam nitkę szydełko i już po 5 minutach wiedziałam że toto będzie za duże ...
Za to jest śliczne i możecie nie uwierzyć ale składa się
 z 30 elementów!!!


W zależności jak kto liczy hihihi
Zmierzy się ktoś z tym wzorem?

Potem szukałam dalej .
Kolejny mniejszy motyw do tego perełki.
I znowu kaplica...za duże.


Jak to mówią do 3 razy sztuka.
Powiem tak, znalazłam i jest perfekcyjne.
Niestety nie mogę jeszcze pokazać :)
Najpierw dostanie go Atena.

Ale zachęcona tymi poszukiwaniami przypomniałam sobie o jeszcze jednym motywie.
Znają go chyba wszystkie miłośniczki gazety Anna.
Robiłam nim bieżnik w 2005 roku.


Teraz zyskał na urodzie i same zobaczcie.






















Nie wiem jak Wam ale mi podoba się tak, że powstają kolejne z różnymi kolorami perełek:)
Pół godzinki pracy a efekt i na prezent i do dekoracji.
Do tego nici tyle co kot napłakał.
Nie jest to wprawdzie gorsecik ale śliczna ozdoba na świecę.

Na koniec chciałam pokazać mój kalendarz.


Zapisuję w nim głównie swoje pomysły.
Przeczytałam gdzieś, że tak powinno się robić.
I wiecie co to prawda.
Wpada mi do głowy czasem coś i gdybym tego nie zapisała za diabła nie była bym w stanie zapamiętać.
Tak więc pomysłów mam około 30 .
W folderze do zrobienia w 2012r za to jest około 100 zdjęć i wzorów.
Opętana jestem a nie znam żadnego egzorcysty.
I tak moje Kochane z obłędem w oczach wracam do z wyszywania jajka Faberge z irysami.
W poniedziałek musi być gotowe.
Inaczej powędruje na lata do pudła:)
Ściskam Lacrima

Rozpiska nici
Białych prac nie liczę bo powstały z jednego motka 
z zamówieniem Ateny.
Policzę po pokazaniu wymianki.
Oliwkowa ozdoba na świecę z nici nie wiadomego pochodzenia
ilość w przybliżeniu 50m?
Razem 2,555 km
Losowanie tego Cacka w pierwszy dzień wiosny:)
Cudo zrobiła Apuni