Są takie prace, które zrobiłam jakiś czas temu ale nigdy ich nie pokazywałam.
 I to nie dlatego, że coś z nimi nie tak, ale szybko poszły do nowych właścicieli a ja nie zrobiłam fotki.
Ta skrzyneczka na wino to jedna z takich.
W oryginale była pomalowana bordową bejcą.
 Pamiętam ,że miałam z tym problem szczególnie, że do tej pracy kupiłam próbkę farby akrylowej w Castoramie w kolorze pistacja.
 Ta zaraza różniła się konsystencją od farb akrylowych normalnie używanych w Decu.
To był pierwszy i ostatni raz kiedy coś takiego kupiłam.
 Na tej skrzynce po raz pierwszy używałam klej maskujący so serwetek bo farba niby jasna ale przebijała. Nałożyłam go trochę za dużo ale uzyskałam ciekawą fakturę winogron prawie jak 3D.


Okazuje się , że czasem coś co wydaje się błędem jest ok.
Na końcu zrobiłam przecierki złota farbą.
Skrzynka ma chyba 2 lata i właściciel nadal jest zadowolony.

To inna skrzyneczka tą też bardzo lubię.

5 komentarze:

Jolciaso pisze...

Ha! Nawet wino tam jest! Jak Ci tam Marzena w nowych(starych) realiach?

Anonimowy pisze...

Świetne skrzyneczki, pokaż co tam jeszcze masz w swoich zapasach :) Podobnie jak Jolcia, jestem ciekawa, jak Ci tam w dalekich krajach... Pozdrawiam serdecznie :)
elkaj

Aleksandra og/i Ørjan pisze...

Takie rzeczy sa najlepszymi prezentami - zrobione wlasnymi reakami, czesto od serca i niepowtarzalne :-)
sliczna ta skrzyneczka
pozdrawiam - Aleksandra

bean pisze...

Śliczne skrzyneczki :)

Adrian pisze...

Pewnie że właściciel zadowolony :D I nawet zdjęcia wykonał :) A skrzyneczka pierwsza klasa...

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena