Zaczniemy od czegoś starego.
To dwie serwetki, które już widziałyście nie raz.
Tym razem zrobiłam je z bawełny 100% którą dostałam
 od mamy.
Wiecie jak kocham wizyty u mojej mamy i jej prezenty włóczkowe.
Ale kto by nie kochał?:)
Bardzo mi się podoba to połączenie grubej nitki i wzoru na drutach.
Serweta dodatkowo uzyskała z 25% więcej objętości.
Tej niestety nie mam dla porównania.



Ale tutaj możecie zobaczyć jak się różnią.





Ku rozpaczy niektórych tych serwet i to w rożnych kolorach będzie więcej.
Cały karton był pełen różnych bawełnianych kłębków.
Niestety zbyt mało aby zrobić z nich sweterek bo każda
 z nich ma najwyżej 2 motki...
 Stąd ten pomysł na bardziej mięsiste serwety na drutach.
W końcu nici szkoda a mole lubią bawełnę.

Teraz czas na coś nowego.
Kto nie lubi wysprzedaży?
Pewnie znajdą się takie osoby ale ja do nich nie należę hihihi
Wczorajsza wyprawa do jednego z droższych butików zakończyła się pełnym sukcesem.
Cena o 70% tańsza od wyjściowej skusiła by każdego.
I tak powiększyła się moja kolekcja koron.
Tym razem cudna korona znajduje się na czubku tej pięknej czerwonej bombki.



To szkło podziwiałam już chyba od roku jednak 
cena 299koron ( 160zł) odstraszała...
Teraz jest moje i to za 80 koron (45zł)


Te zawieszki adwentowe na świece pierwotnie kosztowały 99 koron ( 55zł) !
Zostały przecenione po 3 korony za sztukę!!!
Musiałam je kupić .
Cudnie dzwonią te maleńkie dzwonki:)


I jest jeszcze coś, kilka prześlicznych świeczników .
Jednak na razie ich nie pokażę.
Pracuję bowiem nad dwoma dużymi projektami.
Pierwszy to srebrzysto-zielonkawa łazienka.
Drugi kolorowa kawa.
Świeczniki będą mi potrzebne do łazienki.
Do tego monogramy.
Instalacja ścienna, krzesło, skrzyneczka na skarby i druga na ręczniki dla gości.
Do tego koronki do ręczników.
Pewnie całość skończę koło czerwca...
Kolorowa kawa powinna być gotowa na kwiecień.
Czas dokończyć stolik .
Zrobić do tego serwety, poduszki i dokupić brakującą zastawę.
A potem już usiąść na podwórku razem z mężusiem i popijać kawkę.
Tylko czy mi wystarczy cierpliwości?

Dziękuję za pozostawiane komentarze.
Motywują mnie do dalszej pracy.
Życzę Wam miłego weekendy Lacrima.

Rozpiska nici
poszły 2 całe motki i na 2 rzędy zaczełąm 3
Catania 50g=125m x 3=375m
z resztki motka zrobiłam małą biała serwetkę
Razem 795m

24 komentarze:

artambrozja pisze...

Jakie piękne te serwety , a ja na szydełku to tylko słupki potrafię :)))
bombka jest piekna :)
buziaki :***

Anisa pisze...

Śliczne te serwetki, podziwiam bo na drutach serwetek nie potrafię robić, widzę że przed Tobą dużo pracy, trzymam kciuki aby się wszystko udało :)

Dziabka pisze...

Cudeńka! A serwetki to jeszcze dla mnie czarna magia, ale mam marzenie... zrobić serwetę na drutach. Druty już mam :P

Pozdrawiam ciepło!

Silvanis pisze...

Bardzo ładne serwety.

barbaratoja pisze...

Podobają mi się serwetki druciane, wyglądają te dwie różnej wielkości, robione z różnych nici;-)

lamika88 pisze...

Serwetki są śliczne:_) Oj takie wyprzedaże to uwielbiam...:-)

Florentyna pisze...

Zachwycające serwety (jak zawsze zresztą;-)
A zakupy godne pozazdroszczenia.
Ciekawa jestem Twoich większych projektów. Mam nadzieję, że w swoim czasie uchylisz rąbka tajemnicy?
Buziaki ślę.

Beti pisze...

Piękne te serwety!!! Jednak dla mnie serwety na drutach to czarna magia ;)
Pozdrawiam serdecznie
B.

Tuome pisze...

śliczności ^^ a te zawieszki to po prostu cudeńko ^^

JOASIA pisze...

tą kolorową kawą mnie zaciekawiłaś :)

mazionta pisze...

Świetne zakupy- też nie przeszłabym obok tych rzeczy obojętnie- a te Twoje projekty hmmm nie mogę się doczekać

Maja71 pisze...

Prześliczne serwety!
A z zakupów wybieram klosz-bardzo,bardzo mi się podoba:-)
Pozdrawiam,miłego weekendu
Maja

jolajka pisze...

Podziwiam, bo dla mnie serwety na drutach to coś nie do ogarnięcia:) Ale jak się napatrzę i znajdę z wiaderko czasu, to kto wie?
Pozdrawiam:)

edi.es pisze...

Piękne zdobycze.

Gosia pisze...

Podziwiam Twoje serwety już od dawna.Są śliczne.Pozdrawiam.

Marzanna pisze...

Same cudeńka!!! Pozdrawiam

Biała Korona pisze...

Prześliczne koronki! Pędzisz jak burza!

Beata pisze...

Świetne zakupy!!! A co do serwet, to jak zwykle
przepiękne.
Pozdrawiam Beata.

Kasia pisze...

ale pracuś z Ciebie :)) i ile pomysłów! a zdobyczy zazdroszczę, jak każdy zbieracz :))

Joanna pisze...

uwielbiam mięsiste serwety...i czekam na foty Twoich nowych pomysłów

z potrzebywnetrza pisze...

Jak zawsze magiczne wzory.A na serduszka też bym się skusiła.zciepłe pozdrówka-aga

Olajda pisze...

sliczne te serwetki, lubie takie :)

MADLINE pisze...

Jejku jest ktoś nie lubi wyprzedaży - to chyba jakiś ufolud :) hahaha nieźle się obkupiłaś.
Trzymam kciuki za projekty - super że masz tak wszystko poukładane w głowie - nie może nie wyjść.

Haneczkowe zabawy z robótkami pisze...

Cieszę się,że tu trafiłam.Będę zaglądała częściej.

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena