Na początek roku zrobiłam sobie szalik.
Jest dokładnie taki sam jak robiłam dla Daniela jakiś czas temu.
Musiał być czerwony bo będąc u mamy kupiłam sobie czerwoną kurteczkę.


Jest dość ciepła a więc można ją nosić nawet tej zimy:)
Jednak żeby było cieplej to taki szalik jest jak znalazł.
Ścieg angielski, druty bardzo grube a wełna darowana przez mamę.
Na koniec chciałam pokazać Wam zachód słońca.


Co jak co ale zachody słońca są tutaj cudne:)
Miłego weekendu dla Wszystkich.

Rozpiska wełny
Wełna nieznana darowana przez mamę
Szalik ma taką długość jak Daniela
a więc liczę tyle samo wełny 420m
Razem 420m

21 komentarze:

violetta666 pisze...

szaliczek fikuśny :)) ale ta zima i to słoneczko cudnie :))

Qra Domowa pisze...

A MI SIE WYDAJE ,ZE TO JUŻ CZAS WIOSENNE CHUSTY SZTRYKOWAC,,,HIHIHI0POZDRAWIAM

Hannah pisze...

Uwielbiam grubo pod szyją:-)

Lenorek pisze...

fajny szaliczek bardzo mi się podoba ;)
a co do weekendu dziękuję przyda się miły weekend chodź ten taki nie będzie

Lusia pisze...

Nic tylko pozazdrościć zachodu słońca a szalik ładny w pięknym kolorze;)))Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

Igraszki z włóczką pisze...

fajny czerwony zestaw, pozdrawiam

mobart pisze...

Piękny ten zachód ,prawie jak nasz za wieżowcami:)Widzę śnieg ,więc gruby szaliczek się przyda.Pozdrawiam:)

Jaddis pisze...

Szalicho fajne!Kurtala tez!!!

Anko pisze...

Lubię sciągacz angielski, jest taki puchaty.Pozdrawiam.

kachazet pisze...

Zachód taki,że nic tylko się rozmarzyć... szalik świetny, pozdrawiam

myszoptica pisze...

super energetyczny szalik:) to lubię:)

Kasia pisze...

nooo :) dla zmarzluchów coś wspaniałego :D

Anonimowy pisze...

oczywiście mam taką samą kurtkę !! :D buziaki Aga

Antosia pisze...

Czerień króluje w dalszym ciągu... Szal super.

Danuta pisze...

Piękny i jeszcze raz piękny. Uwielbiam czerwień i bardzo lubię nosić szaliczki a Twój jest po prostu OBŁĘDNY:-)
Pozdrawiam

Lacrima pisze...

Qura Domowa kiedy zima sobie przypomniała że trzeba wpaść:)
Hannach ja też uwielbiam ciepełko.
Lusia fajny blog i śliczne prace.
mobart precież umiesz na drucikach dziergać:)
Jaddis wpadnę w niej do Ciebie po niedzieli.
Anko do szalików nie ma to jak ścieg angielski.
Siostra dorobic Ci do tej kurteczki szaliczek?
Wełny jeszcze zostało:)
Antosia to jakieś przekleństwo z tym kolorem oglądam inne ale zawsze w kasie ląduje coś czerwonego...
Danusia do tego nie ma nic prostrzego.
Dziękuję za komentarze ściskam Lacrima

JOASIA pisze...

kurczę, musze przekonac się do czerwieni :)

Aurelia pisze...

Do tego typu kurteczki, którą teraz noszę, mam pod spodem bluzę, czy też kurtkę polarową.
Dopasowana, nie pogrubia, jest mi ciepło.
Raz ,x lat temu ,dziergałam taki szal czerwony, w miejscach publicznych.
Prawie , każdy wykazywał zainteresowanie.:)
Widocznie kolor przyciąga uwagę.
Piękną ma barwę.Połączony, może tworzyć tzw. otulacz.
Gorąco pozdrawiam:)

alex pisze...

Piękny szalik i cudna kurteczka! Pozdrawiam!

Biała Korona pisze...

prześliczny szaliczek :)

kopalniapomyslow pisze...

Świetny otulacz i super fotka z zachodem słońca! Fajnie tu u Ciebie! Pozdrawiam.

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena