A to dlatego iż dzisiejszymi przepisami będzie nalewka.
Mam kilka pasji i to jedna z nich , nalewki.
Rocznie robię kilkanaście, w tym kilka nowych i zawsze ta.
 Nalewka ziołowa.
Zastanawiałam się nad zmianą nazwy na Sachmatówka.
To od mojego nazwiska i miłości jaka darzę tą nalewkę.
Przepisik dedykuję mojej siostrze.
Pamiętam jak dziś, siedziałyśmy w kuchni szperając w setkach gazet w poszukiwaniu jakiegoś fajnego przepisu.
Zauroczył nas kolor tej nalewki.

Kochana musisz teraz radzić sobie sama.
Nalewkę podajemy schłodzoną z lodówki.
Jest po prostu rewelacyjna.
Musi być przechowywana w ciemnej butelce, inaczej kolor się zmieni na bury.
Ale smak pozostanie:)



Kawowa



To przepis sąsiadki mojej mamy, która mieszka w Oberhausen w Niemczech.
Wpadła kiedyś do mamy z flaszką i od tamtej pory zawsze mam ja w barku.



1 szklanka kawy w ziarnkach
1 szklanka cukru brązowego kandyzowanego
Cukier waniliowy
0,75l wódki
Wszystko zalewamy w dużym słoiku, mocno zakręcamy.
3x dziennie mieszamy.
Po tygodniu zlewamy przez bibułkę .
Jeśli podajemy z lodówki schłodzoną jest konsystencji oleistej.
Cudna w smaku.



KOKOSOWA



To już zupełnie mój wymysł, ale co tam :)
Zalewam 3 opakowania wiórek kokosowych alkoholem tak aby przykrywał wiórki.
Po jakiś 2 tyg odciskam powstały roztwór.
Do melaksera daje cukier waniliowy , puszkę mleka skondensowanego słodkiego i niesłodzonego i pół szklanki cukru pudru.
Wszystko razem mieszamy.
Moja siostra lubi jak zostawiam kilka wiórków mówi, że fajnie je się gryzie, ale to oczywiście rzecz gustu.
Smacznego:)

17 komentarze:

Ata pisze...

No kochana! Tak z rana mnie alkoholizować?? :-D
Fajne te przepisy! Na pewno je wypróbuję!
Mam pytanie do tej kokosowej: jak rozumiem dodajesz puszkę mleka słodzonego i puszkę mleka niesłodzonego?
I ile wagowo jest tych wirków, bo sprzedają je w różnych opakowaniach :-)
A kawowa też brzmi nieźle. Ta kawa to mają być całe ziarenka??
Oj coś czuję, że jak tak dalej pójdzie to trzeba będzie się z klubem AA zintegrować ;-DD

3nereida pisze...

Fantastycznie , nie znalam tej mietowej , alemam ogromna ochote sprubowac ,tylko gdzie ja te ziola nabede , ogrodu brak niestety .Ja robie jeszcze obowiazkowo wisniowke i nalewke z owocow czeremchy .w lesie sobie zbieram i paaaaalce lizac .

Moje smutki, dieta, szydelko i drutki pisze...

Wygladaja super, chociaz ja nie lubie alkoholi, czasem tylko jakis likierek, to lubie te butelki i kolorki takich nalewek. Pozdrawiam goraco...

Lacrima pisze...

Ata co do kawowej tak muszą byc ziarnka. Da się jeszcze taką kawę znaleść w dużych sklepach chociaż nie jest łatwo. Wiórki takie z Lidla nie pamiętam jaka mają wagę:( Ale nie są duże. I tak 2 puszki mleka z cukrem i bez.
Oj założymy sobie same taki klub a co!
3nereida zioła kupuję w hipermaketach w okresie zimowym w doniczkach latem z ogrodu.
Wiśniówka jak najbardziej jedna z moich ulubieonych jak wróce do kraju to napiszę kolejne sprawdzone przepisy na nalewki.
Jedna z lepszych to jagodowa mniam:)
Kasiu mnie własnie sachwycił kolor tej nalewki nie za bardzo lubię anyż i gdybym się kierowała samym opisem bez fotki chyba nie zrobiła bym jej.
Teraz już lubię anyż.A w Oslo w Tureckim sklepie dostałam nwet gwiazdki anyżu.

reni pisze...

Oj,naleweczki mniam,mniam...moja ulubiona to z aronii a najlepsze jest to ,że zaraz po zrobieniu można już ją pić ...pozdrawiam

Katarzyna / Kathryn pisze...

No tak......trzeba wpierw sobie zrobic.....a ja bym chciala juz poprobowac. Nie mam doswiadczenia w nalewkach ale te przepisy sa tak zachecajace, ze pewnie wreszcie sie skusze i cos sama sobie"Uleje".....Pozdrawiam.

Zula pisze...

Kokosową robię podobnie(mniej mleka słodkiego), a ziołowa bardzo kusi, zapisałam przepis, teraz czekać na świeża miętę z ogródka :)
Pozdrawiam

Ania pisze...

Zrobię na pewno, zrobię wszystkie, na pierwszy rzut kokosowa poleci :) Bo też jestem nalewkową maniaczką... ;) Ja porterówkę i agrestową lubię chyba najbardziej. A do klubu to też się piszę :P

Agni Sz-n pisze...

ale kusisz Marzenko
co niedzielę nowymi przepisami.

Skarbnica wiedzy kulinarnej!

Kasia pisze...

Mój dziadekmówił ze dla zdrowia najlepsze są nalewki i miał racje.Chyba wypróbuję tą kawową :)
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Serdecznie polecam tą zieloną melisa robi swoje :)) a co do kawowej siora to znalazłam boską kawę która na 100% się sprawdzi i nada nowy smak :)
ps - strasznie za Tobą tęsknię :*

Anonimowy pisze...

Jedyny alkohol jaki jestem w stanie przełknąć to właśnie naleweczki, mój tata robi ich wiele z różnych składników, najbardziej lubię Krupniczek z Jego zapasów..........
Twoje też już po składnikach widać że pysznościowe są, a ta ziołowa kolorek faktycznie piękniutki ma i kusi, wiosnę przywołuje, więc zapisałam już w swoich kulinarnych notatkach i ruszam na wycieczkę w poszukiwaniu składników.....
pozdrawiam
bjanna

cyrylla pisze...

W tamtym roku dostałam od męża książkę z przepisami na nalewki. I postanowiłam spróbować zrobić .
Nastawiłam śliwkówkę i gruszkówkę i...zapomniałam o nastawach !
Efekt jest taki że zamiast zlać nastaw po 4-6 tygodniach moje stały kilka miesięcy.
Gruszkówkę usiłujemy jeszcze klarować ale śliwkówka jest mętna. Ale co tam smak est super a to były pierwsze koty za płoty :D
Lacrimo co się robi z owocami z nastawów ?
B. mi szkoda wyrzucić a nie zjem przecież kilo śliwek macerowanych w alkoholu :-)))

Anonimowy pisze...

Marzenkowe naleweczki są przepyszne, wiem coś o tym :)
elkaj

Migoshia pisze...

Normalnie nie mogłam doczytać do końca ;)))

Poszłam popróbować swoje...

Lacrima pisze...

Cyrylla ta książka ma spory format i bajeczne rysunki? Ja mam taką i wszystkie przepisy , które z niej próbowałam sa świetne.
Co do owoców ja robię tak. Zakręcam w słoikach i wstawiam do zamrażarki. One nie zamarzną za dużo alkoholu w nich ale są fajne do lodów i drinków. Jadłam kiedyś keksa z wocami z nalewek obłędny. Można dodoac do herbatki. Jesli macie jeszcze jakieś pomysły to piszcie:)
Siostra ja tez strasznie tęsknię jak wróce zrobimy sobie wieczór nalewkowy Elu jesteś zaproszona.
Oczywiście czekam na Wasze opinie jak już zrobicie te nalewki . Chętnie przygarnę wypróbowane przepisy

Anonimowy pisze...

Strasznie podobają mi się te przepisy... Moja mama robi różne nalewki, chyba i ja spróbuję...

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena