W ramach wyrabiania resztek nitkowych powstała narzutka.
Tył




W sumie bez jakiegoś konkretnego wzoru ale w sieci jest masa podobnych narzutek.
Wystarczy wybrać jakieś warkocze.
Jeden z tych wzorów był wykorzystany przeze mnie tutaj

Wełna jest dość gruba i robiłam ja na drutach numer 10.
Sam golf na 7.
Chyba zrobię coś takiego jeszcze raz bo robi się piorunem.
Do zapięcie potrzebne są 3 duże guziki.
Przód z zapięciem z boku


Mam nadzieję że jutro dostanę je w sklepie ale narzutkę mimo tego chciałam pokazać już dzisiaj.
Przód z zapięciem centralnym



Od 2 dni leje w Oslo jak z cebra nawet nie mam jak zrobić przyzwoitych zdjęć...
Tak dla poprawy humoru zdjęcie mojego ganeczku przed domem:)


Rozpiska wełny
Maja 5x75m= 375m
Razem 38,525km

24 komentarze:

Janeczkowo pisze...

Piękna narzutka. Też muszę zrobić coś podobnego do 11 listopada na prezent. Pozdrawiam serdecznie z zimnych i mokrych Kaszub:)

Lukrecja pisze...

piekna

Anna pisze...

taka narzutka zawsze się przyda w zimne dni :) ja w ramach wyrabiania resztek robię rękawiczki bo szybciej ;) :)

Dorothea pisze...

Fajna! Będzie inspiracją, tym bardziej, że taka szybka:)

Dorothea pisze...

A golf nie jest rozpinany, prawda?

Moje smutki, dieta, szydelko i drutki pisze...

Super, lubię takie wdzianka, no a druty 10 to ekspresowa robotka...

Bernadetta pisze...

świetna narzutka i kolorek rewelacja . BRAWO

Monia pisze...

Kobieto ty to masz talent!!!

Anka pisze...

Super narzutka.:)

Anonimowy pisze...

bardzo, bardzo mi sie podoba Wanda

agata pisze...

No tak - "przed chwilą" wycieczka, teraz narzutka (świetna!), a "za chwilę" okaże się, że ktoś Ci podrzucił 5kg dyni albo cukinii i kolejne słoiki będą :P
Ty chyba jakaś podwójna jesteś, że to wszystko robisz ;)

Anonimowy pisze...

Droga Lacrimo, spodobał mi sie Twój przepis na nalewkę z cukru kandyzowanego i ziarenek kawy. Mam w domu kawę i alkohol, ale zamiast cukru kandyzowanego mam cukier trzcinowy. Jak myślisz może być? Bo kandyzowany jest buraczany a ten trzcinowy z melasą. Oba jednak jak nie popatrzeć brązowe...
Pytam, bo ja kuchennie odwrotna jestem i nie chcę nic schrzanić.
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Susan.
P.S. A narzutka, jak zresztą i cala reszta Twoich prac przepiękna! ;o)

Lacrima pisze...

Dorothea i Susan odpisałam Wam na maile:)
Agatko aż się oplułam czytając Twój wpis... żadnych weków więcej, na tan rok wyrobiłam normę.
Czekam na Wasze wersje narzutek.
Dziekuję za miłe komentarze:)

Lucynka pisze...

Bardzo mi się podoba ta narzutka ,sama myślę o czymś podobnym,ale czy ja to założę....Na kimś zawsze ładniej wygląda.Pozdrawiam.

Antonina pisze...

No, no narzutka ładna - świetne wzory warkoczowe.

Dorothea pisze...

Lacrimo, nie mogłaś mi odpisać, bo nie masz mojego maila:)

AURELIA pisze...

Widzę,że tu jest wesoło:)
Piękny wzór.
Goraco pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

a nie można bez tych guzików ?? taki na około ?? Agusia

Antosia pisze...

Ladne poncho, napewno bedzie dobrze sluzyc zima.

Wiankowa pisze...

Pewnie świetnie grzeje :) bardzo fajne te warkocze :)

Pozdrawiam i zapraszam na candy do mnie :)

Lacrima pisze...

Dorothea napisz do mnie marzena@police.pl
wyślę jeszcze raz to samo...
Siostra nie można bez, bo zrobiłam dziurki...

Anonimowy pisze...

no to rób drugie na okrągło :P
Agusia :)

Anonimowy pisze...

Jaki przytulaśny ocieplacz :)
elkaj

Agni Sz-n pisze...

Marzenko, codziennie masz inny pomysł na dzień.
Ty nigdy się nie nudzisz!
Piękne są Twoje prace!

Pozdrawian serdecznie!

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena