Myślicie że tylko dziergam serwetki?

Nie, czasem mi odbija i robię coś zupełnie z innej bajki.
A zaczęło się tak jak zawsze.
Od strasznej chęci posiadania tego igielnika.
Ku mej rozpaczy właścicielka nie chciała się z nim rozstać .
Cóż było robić?
Najpierw włączyłam myślenie.
Nie miałam pojęcia z czego zrobię podstawę.
W sumie wiedziona jakimś dziwnym przeczuciem poszłam do klamociarni i wśród starych świeczników i innych przydasiów znalazłam to!
Stary mały lampionik z Ikei.


Głowę bym dała że były dwa...
I już wiedziałam to będzie to moja podstawa do igielnika.
Przemalowałam ją ze srebrnej na coś z prześwitami.
Na początku na szybkach były różyczki ale ponieważ robiłam to w nocy dopiero rankiem zobaczyłam, że mają zupełnie inny kolor niż te na górze.
Tak więc i one zostały przemalowane.
Farba nie pokrywa ładnie całości bo chciałam żeby igielnik wygląda na stary:)
To przód zawieszką jest prześliczny duży motyl.


Mocowałam go na szpilki, które jednocześnie przytrzymują kulkę styropianową.
W narożnikach są takie metalowe kształtki a w nich miejsce na długie ozdobne szpilki.
W kolejnym są igły w końcu wszystkie w jednym miejscu.
I zawsze znikające moje najukochańsze szydełko do nawlekania korali.
Z tego boku jak widać nożyczki.


Muszę sobie poszukać jakiś starszych kiedyś widziałam takie śliczne ale nie kupiłam bo nie widziałam dla nich zastosowania.
Głupia ja!
Tutaj mały koliberek Wiecie że kocham koliberki.


Na koniec zostawiałam niespodziankę.
I nie chodzi o te piórka kolorystycznie pasujące do całości :)


Zobaczcie ten lampionik ma opuszczaną ściankę!


I w końcu moja miarka krawiecka ma domek a ja wiem gdzie mieszka.
Przyczepiłam jeszcze zawieszkę od Marggot cudnej urody maszynę do szycia.
No i nie mogło zabraknąć starych koronek:)
Pracowałam nad nią kilka dni co chwila coś zmieniając. 
Teraz stoi na stoliku i moja gęba cieszy się do tego cacuszka.
Chyba nie mogło być bardziej słodkie?
Chociaż po wpisaniu w Google słowa igielnik okazuje się że im bardziej słodki tym lepiej.
Mam pomysł na co najmniej jeszcze 2.
Tak więc łyknijcie coś na nerwy będą dalsze ekscesy.

Miłego tygodnia Lacrima :)

45 komentarze:

appolinar1 pisze...

Muszę Ci powiedzieć,że ta Twoja inna bajka jest bardzo ładna i też pochłania bardzo sporo czasu.
Masz jeszcze jakieś bajeczki na podorędziu?????

juta pisze...

Spokojnie Kochana znam takich co im "ciągle odbija":))))Oczywiście chodzi o mnie:))
Igielnik jest prześliczniutki, cudowny.Uwielbiam takie wszelkie kombinacje.Zwłaszcza z takimi efektami jak u CIEBIE.Chętnie obejrzę następne tak piękne bajki:)
Pozdrawiam serdecznie

Jaddis pisze...

Ale dalas czadu!

Aga pisze...

super,czekam na każdy twój wpis z niecierpliwością!

kasia pisze...

To jakieś zaraźliwe, też uszyłam igielniki (takie prostsze, filcowe)
Twój jest bajkowy

Guriana pisze...

a wiesz, że w sobotę w Rzeźni myślałam o Tobie, ale nie znalazłam nic do przystosowania...
myślę, że satysfakcja z własnoręcznie zrobionego igielnika jest większa...przy tym z tak pięknego:))...możesz być dumna:))

Joasia pisze...

jaki piekny wyszedł :)
skad Wy Kobiety bierzecie takie piekne szpilki z perłowymi końcówkami ?????

violetta666 pisze...

jest śliczny :)) i wszystkie przydatne narzędzia w jednym miejscu :)))

Nurrgula pisze...

Ależ śliczny! I jaki praktyczny, wszystko, łącznie z igłami, ma w nim swoje miejsce.

Trilli pisze...

Jaki piękny kobiecy gadżet!

Maria i Ola pisze...

Igielnik, śliczny i taki funkcjonalny, że aż nie mogę uwierzyć.
Mieć wszystko w jednym miejscu - marzenie :)

Anka pisze...

Świetny pomysł!!!

Alicja Wolska pisze...

O matko!!!
W życiu nie iwdziałam piękniejszego i praktyczniejszego igielnika!!!

mazionta pisze...

Świetny pomysł i wykonanie też super- podobają mi się takie dzieła- ale trochę brak mi wiary że moje też będą dobre:)

aga melnik pisze...

Piękne! Ja teraz tylko łażę po blogach i podziwiam! Sama mam chwilowy kryzys, więc cieszę się, że mogę podpatrzeć co pięknego u innych ...Ale kwiatki mam już pozamawiane i nasionka prawie kompletne, więc cieszę się z tego! Pozdrawiam cieplutko!aga

Qra Domowa pisze...

I JAKI PRAKTYCZNY:)) WSZYSTKO NA MIEJSCU:))

Gosia pisze...

Teraz z pewnością wszystko będzie pod ręką!!! Piękny organizer :)

ANA pisze...

Ale fajny:)

molcia pisze...

Twój igielnik powalił mnie na glebę jest cudny ale masz pomysły podziwiam zachwycam pozdrawiam cieplutko

Biała Korona pisze...

Bardzo oryginalny pomocnik! Pięknie wyszedł!

Kasia pisze...

na bogato! :) gęba się śmieje, to fakt :))

alex pisze...

Słodkie! Bardzo pomysłowa jestes :) I jeszcze co do firanki, która robiłam, jeśli chciałabyś ją kiedyś zrobić, to radzę zwiększyć liczbe oczek zaczynających rządek i koncząc rząd zwiększyc liczbę nawinięć. Ja robiłam o jedno oczko i jedno nawinięcie więcej niż jest w schemacie, wiec spróbuj robić o dwa więcej niż we wzorze - ale sprawdź najpierw na próbie, bo specjalistą nie jestem :) Pozdrawiam serdecznie!
P.S. Jak u Was z wiosną? U mnie jest! Tylko wiatr, ale właśnie wróciłam z ogródka i jestem przeszczęsliwa :)

agawu pisze...

Cudny!

incognito pisze...

bardzo pomysłowy ten Twój igielnik, wygląda iście po królewsku, a te otwierane drzwiczki...:)

grahasil pisze...

Ale zrobiłaś cacuszko :)

ZMIERZCH LUNY pisze...

pieknie Ci wyszedł ten igielnik ,lubie takie słodkosci.

Arianna pisze...

cudenko!!Alez Ty masz talent dziewczyno!!!

Lacrima pisze...

Jeny nie było mnie kilka godzin i jak miło widzieć tyle pozytywnych komentarzy:)
Myślałam ze troszkę z nim przesadziłam...
Co do szpilek to te mniejsze kupiłam w hurtowni pasmanteryjnej a większe w hurtowni dla kwiaciarni.
Poszukajcie w sieci są ich masy:)
Lub jeśli mieszkacie w większych miastach to na pewno takie są pod ręka nawet o tym nie Wiecie.
Uściski Lacrima

Bea S. pisze...

Ty to masz pomysły! Super!

betinaa40 pisze...

Super igielniczek wyszedł :-)

artambrozja pisze...

Lacrimo, fajnie, zę tak Ci czasem odbija, bo igielnik jest piekny !!! POmysł świetny !!
buziaki :**

Anonimowy pisze...

Swietny! bardzo pomysłowy! Szpilki się wbija w styropianową kulę?! Chyba myszę to wypróbować.
Ninka.

lejdi.ana pisze...

jejku...jaki cuuudooownyyy!!! wszystko mi się w nim podoba, wszystko:) ja też chcę mieć taki!!!!

Hannah pisze...

Tak ładnie masz "podane" rzeczy na drobiazgi, aż mi wtyd, że u mnie w pracownii pudła, plastki itd.;-)

Mangosia pisze...

Och, jaki ładny i praktyczny:)

Atena pisze...

Rewelacyjny jest. Ja jestem tego zdania ze igielnikow nigdy dosc, samam mam kilka. A jeden zrobilam na metalowej foremce do mufinek:)
pozdrawiam

betinaa40 pisze...

Zapraszam do zabawy na moim blogu ;-)

Jadzia pisze...

Śliczny igielnik i taki nie spotkany :) pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

Magdalena pisze...

cudowny!

bean pisze...

Cacuszko Ci wyszło :D

Lacrima pisze...

Ninka szpileczki wchodzą w taką kulkę jak w masełko. 2 lata temu robiłam jejczka masa szpilek:)
lejdi.ana czasem trzeba coś dla siebie na osłodę zrobić:)
Hannah ja dopiero w tym roku zaczełam robić porządki w klamotkach.
Atenko mam ochotę na kolejny ale to dopiero zrobię zakupy w Polsce.
betinaa40 jestem absolutnym dziwactwem w sprawie kosmetyków w torebce mam tylko błyszczyk do ust...
Jadzia byłam rozgościłam się:)
Uwielbiam robic coś niespotykanego jak każda z Was ale to nie jest takie łatwe bo Wy stawiacie wysoko poprzeczkę:)
Uściski dla Wszystkich Lacrima

Halinka pisze...

Igielnik REWELACJA!!! Piękny!!!Serdecznie pozdrawiam:)))

iwona150 pisze...

oryginalny,bardzo mi się podoba

mobart pisze...

Odniosę się do początku posta. Ja wiem ,ze nie tylko serwetki są Twoją specjalnością. Moi drodzy ta dziewczyna robi dosłownie wszytko! Przez wiele lat podziwiałam prace, które szły do szuflady i dobrze,że teraz niektóre z nich może podziwiać świat.Pozdrawia ,igielnik oczywiście sliczny:)

MADLINE pisze...

Nie dość że masz wszystko w jednym miejscu to do tego w pięknej i oryginalnej odprawie.

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena