To nie pomylka.
W zeszlym roku jakos nie mialam weny na pisanie i dlatego dopiero dzisiaj wstawiam zdjecia.
Zrobilam 4 bombki z imionami zaprzyjaznionej rodziny.

Ellen


Stian


Erle


Ask


Byla jeszcze jedna dla mojej siostry z imieniem Agusia:)
Musze poprosic ja o zdjecie.

Wczesniejsze bombki KLIK
I masa skarpeteczek KLIK

 Jeszcze malenkie skarpetki na choinke.


W sumie to taki maly przerywnik pomiedzy ciuszkami dla Leyli.
Jest ich masa uwiezcie mi.
Do tego od 2 dni szaleje z maszyna do szycia.
Bedzie co pokazywac.
Milego dnia Lacrima

Ostatnio byly spodenki KLIK a wiec czas na spodniczke.
W sumie to nie tylko spodniczka ale caly komplecik.



Tak mysle ze przynajmniej na moim laptopie to kolor pierwszego zdjecia bardziej przypomina oryginal:)

W sieci istnieje masa zdjec pracy tym wzorem.
Moja wersja jak zawsze troszke sie rozni.


Miedzy innymi ma ciekawszy sciagacz.


I cos co podoba mi sie najbardziej , skarpeteki!


Na zdjeciu widac cudne motylki.
To guziczki z drewna .
Nie powinno byc klopotu przy praniu bo sa lakierowane.
Tutaj znajdziecie schemat wzoru z ktorego ja korzystalam.
Jest ich przynajmniej 5:)


Spodniczka i skarpetki to moj wymysl.
Mam nadzieje ze tym razem tez sie Wam spodoba .
Wracam do dziergania zeby bylo co pokazywac.
Sciskam Lacrima


To taki przewrotny tytul dzisiejszego posta:)
Nic mi sie nie stalo .
To ja zrobilam znowu cos dla Leyli.
Kto zna Daniela przyszlego tatusia ten wie ze tak on jaki i przyszla mama nie sa milosnikami koloru rozowego.
I co ja biedna mam robic?
Szukac kompromisu oczywiscie.
Przez ostatnie dni powstalo kilka prac ale zaczne od tej w szarosci.
Szperajac w sieci natkneklam sie na pewne spodenki.
Wystarczyla chwila zebym wziela do reki szydelko.
Poniewaz to dla 3 miesiecznego malucha ( tak mysle) musialam dodac karczek i szeleczki zeby portki sie nie zsuwaly.


Po zrobieniu spodenek przyszedl czas na seterek.
To juz moja fantazja.
Jednak ta szarosc byla jak dla mnie troszke za szara a wiec biale tasiemki, czerwone guziczki i serduszka szydelkowe musialy znalesc sie w pracy.


Tuataj na lalce ktora ma 64 cm.


Zapomnialam o czapce.
Kazda mala dama powinna miec czapeczke:)


Praca zostala zgloszona do konkursu w sklepie internetowym
 w ktorym kupowalam bawelne do tego kompletu.
e-dziewiarka.
Kolejne dziergadelka po niedzieli.
Za oknem jest tak ciemno , ze nie ma  jak robic przyzwoitych zdjec.
Dzieczynki mam ogromna prosbe mam swietny wzor w sumie prosty na sweterek dla dziewczynki jest w pdf i ku mojej rozpaczy po angielsku.
Pomoze mi go ktos przetlumaczyc?
Nie mam jak wkleic tekstu do tlumacza...
Moze istnieje jakis sposob???
Buziaczki Lacrima

Juz wiemy, w piątek przyszła mama była na usg .
Ciesze sie jak szalona z dzieckiem wszystko ok i do tego to będzie dziewczynka.

Ponieważ mala będzie miała mamę norwezke to i imię będzie zagraniczne.

Leyla.
Na piątek zrobiłam kombinezon w fiolecie bo przecież mógł to być chłopiec:)


Do tego czapeczka.


I cudo znalezione w sieci super kocyk .



Ta czapka tak mi sie spodobała ze zrobilam jeszcze jedna.


Ta pojedzie do Holandii.



Teraz na drutach kolejne praca muszę skonczyc to do piątku.

W piątek terapia jodem radioaktywnym na dzień dzisiejszy nie mam pojęcia jaka dawka co za tym idzie nie wiem ile czasu nie będę mogla nic robic :)
Buziaczki Lacrima
Kiedys jakies wieki temu kupilam na Allegro welne w super cenie.
Po przyjsciu przesylki nie bardzo wiedzialam co z nia zrobic.
Welna i owszem swietne kolory ale na maszyne cienizna sztraszna.
Na szczescie nitke mozna bylo ciagnac z 2 stron.
Dzieki temu grubosc na szydelko jest do zniesienia.
Tylko co zrobic z takiej masy kolorow?
I tak powstal pomysl kolorowej łąki.






Jak Wam sie podoba moj kolejny koc?
Moze jakas dobra dusza podpowie jak pokazac na zdjeciu bialy kolor.:)

Wczesniejsze koce KLIK


To zdjecie udalo mi sie zrobic wczoraj kolo 23.


Cudnie wygladala ta czerwona poswiata.
Mielismy wstac o 4 rano ale Piotr twierdzi ze byly chmury i nie chcial mnie budzic....



Przed szpitalem bylam z mama na hycie.
Zbieralysmy prawdziwki:)




Co do mojego zdrowia.
Dostalam listy ze szpitala.
Na terapie jodem ide 4 listopada.
Najpierw mnie go pozbawia zastrzykami potem dostane dawke niszczaca resztki tarczycy a na koniec bede radioaktywna.
Nadal nie bardzo wiem jak sie odnalesc w tym co mnie spotkalo.
Wczoraj bardziej sie usmialam niz bylam przerazona.
Dziekuje Wam ze nadal do mnie zagladacie i wspieracie nie tylko komentarzami ale i listownie.
Buziaki Lacrima.
Nasza rodzina od jakiegos czasu zyje nie tylko moja chorba, ale tez jej przyszlym nowym czlonkiem.
Zostaniemy dziadkami!!!
Jestem bardzo szczesliwa.
Tata zostanie mlodszy syn.
I tutaj moja prosba.
Za miesiac bedziemy juz wiedzieli czy zostane babcia czy tylko zona dziadka.
Z tej okazji chcialam wyszyc obarzek z imieniem maluszka.
Gdzies mialam zapisany kapitalny wzor.
Ciuszki wiszace na sznurku.
Jest ich kilka roznych wzorow.
Niestety za zadne skarby nie moge ich znalesc...
Bardzo prosze Was o pomoc.
Buziaki Lacrima

Po 3 miesiacach od operacji jest wynik biopsji.
Niestety to rak.
W poniedzialek nastepna operacja wyciecie drugiej tarczycy.
Potem naswietlania.
Z dobrych wiesci ponoc po tej kuracji bedzie wszystko ok.
Nie wiem co dalej pisac znowu prosze o trzymanie za mnie kciukow.
Wyjezdzam na zaplanowy od dawna wypad .
Nie bedzie mnie w sieci.
Odezwe sie za tydzien.
Buziaki Lacrima

Dzieki mojej Kochanej Renii mam w koncu wzor:)
Jak pisalam wystarczylo poczekac 3 lata.


Same widzicie jaka jest cudna:)



Reniu bardzo Ci dziekuje.

Z Polski przywiozlam mase welen, kordonkow i mulin.
Praca wre .
Tak sie zlozylo ze wiekszosc z nich jest do skonczenia rozpoczetych prac.
Wiec nowosci w tym 3 koce juz wkrotce.
Przypominam o zakonczonym Candy KLIK
Pozdrawiam Lacrima.

Przepraszam ze tak dlugo czekalyscie ale nie mialam jak zrobic tego z Polski...
Szkoda pisac :(
Ale juz wrocilam i spiesze doniesc ze Candy wygrywa
Kasia z bloga http://wszystkomnie.blogspot.no/
Gratulacje czekam na adres.
Pozdrawiam Lacrima
Podczas szperania w sieci wpal mi w rece wzor szala na szydelku.
Od razu wiedzialam ze powstanie z tego koronka do firanki.
Tak wyglada moja firanka numer 24



Oczywiscie powstala jeszcze ozdobna sciereczka .



Ze zdziwieniem stwierdzilam ze nie mam juz bialej tasiemki do wykonczenia calosci.
Trudno firanka juz wisi na oknie, a tasiemke kupie w Polsce:)
Wczesniejsze firanki znajdziecie tutaj KLIK

Jak juz pisalam koszmarnie zimne i bardzo deszczowe lato daje szanse na grzybki.

To nora borsuka


Ale Wera stwierdzila ze nikogo nie ma w domu i mozna zabrac grzybka:)





A to znalezisko militarne...


Najpierw zglupialam a potem usmialam sie do lez:)
To sporej wielkosci czolg, pewnie jakies dziecko nie mialo sily juz go dalej dzwigac.

Przypominam o moim Candy

Nadal mozna sie zapisywac.

Ja po malu zaczynam sie pakowac.
We wtorek lecimy do kraju juz nie moge sie doczekac ciepelka:)
Sciskam Was Lacrima.

Bardzo lubie szyc ale wystawianie maszyny w salonie to koszmar.
Dlugo szukalam czegos co moglo by posluzyc za stolik dla mojego malenstwa.
I udalo sie.
Na Finnie za darmo dorwalam stara maszyne ze stolem.
Jest zjawiskowa w super stanie.
Ale o tym w pozniejszym terminie jak uszyje pokrowiec na maszyne.
Na dzien dzisiejszy mam projekt troszke to trwalo ale chyba w koncu jestem zadowolona.
Oczywiscie do skonczenia potrzebuje ociepliny ktora kupie w kraju:)
Ale we wrzesniu bedzie co pokazywac.

Wracajac do szycia, na ta chwile wieszaki ktore czekaly kilka miesiecy na doszycie koronek...


Szydelkowe elementy z resztek , tasiemki i guziczek.


Lubie blysk zlota w pracach i dlatego jest tez zlota nitka z ozdobnym sciegiem.



Za kilka dni jada do nowej wlascicielki mam nadzieje ze sie spodobaja.


Sciereczka jest uszyta z podzielonego na 2 bierznika kupionego za 5 zl.
Na ta chwile nie mam 2 koronki .
Ta zostala zrobiona z resztek kordonka.


Nie mam wzoru to kwiatki ktore polaczylam razem.

I kilka zdjec z dnia dzisiejszego.
Chociaz nadal jest koszmarnie zimno i pada jak opetane moje kwiatki troszke sie ruszyly.



A z ciekawostek, udalo mi sie kupic szalwie ananasowa.
LINK KLIK
Rosnie jak opetana jest ogromna.
Nie wiem tylko czy zakwitnie.
Pierwsze liscie juz ususzylam bede do jesiennych herbatek.


Oprocz tego mam fioletowa,  fuksjowa i 2 biale to z zdobnych i zwykla jako ziolo.
To byl rok pod szalwia:)
A na tego fiolka polowalam od dawna w koncu na wysprzedazach letnich udalo sie go kupic.
Do tego byly 2 w cenie jednego.
Oczywiscie jeden jedzie do Polski


LINK KLIK


LINK KLIK

Szukam jeszcze fiolka w zoltym kolorze 
Moze ktos wie gdzie takiego kupic?



A tak spedzilam 2 godziny w lesie.


Oprocz grzybow juz 2 w tym roku zebralam jeszcze mase jagod.
Moze dzisiaj pierogi?:)

Na koniec przypominam o moim Candy


Mozna nadal sie zapisywac KLIK

Do nastepnego wpisu buziaki Lacrima
Tak sobie pomyslam ze dawno nie bylo u mnie Candy.
Do tego dochodzi brak czasu na szukanie nowych blogow a zawsze dzieki tej zabawie poznawalam inne ciekawe miejsca.
I na koniec nie bardzo wiem co mam zrobic z ta piekna serweta.
Kolor fioletu w tej chcwili nie pasuje mi do wystroju.
Tak wiec moze znajdzie sie dobra dusza ktora ja przygarnie:)


1). Zostaw komentarz pod tym postem
od 3.08 do północy 20.08.2015
2). Jeśli jesteś posiadaczem bloga to umieść na nim informację o zabawie
3). Zostaw Swój adres zawsze mam problem z dotarciem do Waszych blogów.
W ostatnim czasie szczególnie coś się zmieniło...
4). Osoby bez blogów nie muszą zostawiać adresu ale jeśli zostaną wylosowane i w ciągu 2 dni nie skontaktują się ze mną to przeprowadzę ponowne losowanie.
5). Możesz być anonimem ale podaj imię lub nick :)
6). To Candy jest dla moich "starych" jak i nowych obserwatorów.
Można się dopisać jednak jeśli zrobicie to tylko na czas losowania będzie mi strasznie przykro :(

Nadal zapraszam do zabawy w napisanie komentarza


Powodzenia Lacrima