Każda z nas ma jakąś prace , która okazała się pomyłką .
Po skończeniu okazuje się iż nie ten kolor, źle dobrany wzór itd.
Taka była ta szkatułka jedna z moich pierwszych .
Jednak szkoda było mi bardzo drewienka.
Wzięłam się za siebie i przemalowałam ją na jasno nakleiłam nowy motyw tulipanów nałożyłam krak dwuskładnikowy i…. wyszły rowy takie że nawet na ikony się nie nadawały.
 Zacisnęłam zęby, przemalowałam primerem, jasną farbą i nakleiłam kolejną serwetkę.
Wyszło bardzo fajnie jak się dotyka jest tak ładna lekka struktura krak też się udał.
Na zewnątrz nakleiłam papier ryżowy aby przełamać jasny kolor.
Ranty w środku pomalowałam złota farbką idea marimerii.


I tak mogę zaprezentować 3 życie jednej szkatułki.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Bardzo ładne to trzecie wcielenie :)
elkaj

makneta pisze...

Super, gratuluję samozaparcia.

reni pisze...

śliczna szkatułka

Agatek pisze...

Piekna szkatulka :) i cudne koraliki :)

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena