Chciałam pokazać Wam moje kuchenne okno w Oslo.
Pamiętacie zeszło roczną firankę koralikową?


W tym roku też zawisła na oknie.
Jakoś nie mam pomysłu na nową...
Do tego na parapecie stoją ciasteczka a pod nimi serweta
 nie tak dawno pokazywana.


Niestety nie ma chyba czerwonych hiacyntów.
A te co kupiłam okazały się różowe:)


Tutaj stoją już przekwitnięte ale same listki zielenią się tak ślicznie.
Dodałam tylko do donicy tą samą tasiemkę co do donic na oknie w salonie.
I położyłam serduszko zrobione dawno temu.


Wystarczyła gotowa koronka troszkę szpilek i koralików oraz filc do kupienia w pasmanteriach.
Po 10 minutach mamy śliczne serce:)
Jednak główną dekoracją kuchni w kolorze czerwonym jest... czajnik:)

Cała rodzina oszalała na jego punkcie jak tylko go zobaczyliśmy w sklepie.
Mamy płytę indukcyjną i na niej ten czajnik rozgrzewa się
w kilka chwil.
Do tego ten dźwięk pamiętacie go z dzieciństwa?

Jednak to co pokazałam już widziałyście.
Tak więc na sam koniec coś co na swoją kolej czekało cały rok.
Kiedyś zrobiłam takie serca.
Można zobaczyć je tutaj i tutaj.
W tym samym czasie pomalowałam serduszko czerwoną bejcą i...na tym skończyła się moja wena twórcza.
Przyszła 2 dni temu i jest.


Teraz bardzo mi się podoba.
Z wykorzystaniem obłędnego szablonu, pasty strukturalnej i brokatu powstało takie coś.
Chyba zawiśnie na drzwiach ale to jeszcze nie jest pewne:)
W poniedziałek zaskoczę Was czymś całkiem z innej bajki.

Życzę Wam miłego weekendu a ja idę kończyć nowości.
Uściski Lacrima:)

27 komentarze:

CzarnyKot pisze...

A ja myślałam, że zrobiła najazd na Twoją kuchnię pani Magdalena G.:-)))
Okno prezentuje się super, znakomicie widać wszyskie detale.
serdecznie pozdrawiam i również życzę udanego weekendu.

Igraszki z włóczką pisze...

wow czajnik rewelacja :)pozdrawiam

Anulek75 pisze...

Wow! Ależ u Ciebie w kuchni czerwono, przypomniała mi się kuchnia mojej mamy. Latami kupowałyśmy wszystko co tylko wpadło nam w oko w kolorze czerwonym tylko firanka była biała. Ale gdybyśmy wpadły na Twoją to z pewnością wisiałaby w naszej kuchni, jest śliczna :)
Pozdrawiam

Jaddis pisze...

Chyba wiem gdzie kupilas szablon :).Czerwony wciaz na topie.Pozycze Ci czerwony wozek.Z zawartoscia :)

Ela pisze...

Ależ u Ciebie pięknie. Firanka i całe okno wygląda niesamowicie!

Agata pisze...

czasem dobrze poczekać na wenę - serducho ze śnieżynkami jest prześliczne!
pozdrawiam :)

Qra Domowa pisze...

CAJNIK WYMIATA:))

Qra Domowa pisze...

TAAA CAJNIK:))))..CZAJNIK OCZYWIŚCIE,,HIHIHI:))-POZDRAWIAM

Aurelia pisze...

Wzór tej firaneczki jest wymiatający.
Planuje zrobić taką malutką.
Do małego okna, oczywiście ze względu na kwiatki.A raczej świtło,które tam słabiej dociera.Ale u mnie choroba chuściana trwa, jak się wyleczę, to zapewne zabiorę się za firane czkę.
Cudnie jest u Ciebie Lacrimo.
Gorąco pozdrawiam:)

Silvanis pisze...

Firanka bardzo ładna i masz śnieg ^^ U nas go nie ma i chyba na święta nie będzie :/

3nereida pisze...

Okno prezentuje się prześlicznie . Najbardziej zaskoczyły mnie hiacynty,bo ja nimi dekoruję dom na te drugie święta , ale to w końcu rewolucja .

Lacrima pisze...

Carny kocie 3x czytałam co napisałaś nim pojełam o co chodzi...to albo starość albo roztargnienie:)
Anulek75 w sumie to wszystko przez wystrój tutaj w oslo .Piotr mieszkając sam przez lata zrobił sobie wystrój w stylu japońskim. Kolory czerwień, czerń i biel.
Mi się to w sumie podoba i tutaj jestem w stanie to znieść.A więc czerwień.
Cieszę się że podoba się Wam mój gustowny czajnik.:)
Jaddis biorę całość. Adaś jest cudowny.
Mam nadzieję wyściskać go jeszcze przed świętami.
Agatko dlatego zawze mam tyle rozpoczętych prac hihihi ale czasem warto coś zostawić i poczekać na wenę.
Aurelio czekam na Twoją firankę.
Silvanis niby jest ale się topi i dosypuje i tak na zmianę .Lepiej to wygląda z okna i na żywo.
Uściski Lacrima

Agata Adelajda pisze...

Firanka - BOSKA!

Lukrecja pisze...

piekna firamka

Lenorek pisze...

firaneczka jest piękna ...
taka oryginalna ;]

Atena pisze...

Firaneczke ogladalam w powiekszeniu i nadziwic sie nie moge bo jest przepiekna, i co jeszcze nmnie zychwycilo snieg za oknem:)
Czajnik wow, tak pamietam ten gwizdek z dziecinstwa, powiadasz ze ten tez taki dzwiek wydaje.
sciskam

Biała Korona pisze...

Śliczne czerwone ozdoby :)

Kasia pisze...

oj tej firanki to Ci zazdroszczę :))

Margott pisze...

No firanka jest obledna a...czajnik.....bajka!!!! - takiego szukam, konkretnie do takiego rodzaju plyty ale...kremowego!
serce jest cudne!!! Kojarzy mi sie z ceramika, bardzo pieknie podzialalas pasta!!!!
Serce filcowe....kurcze, zainspirowals mnie!!!
Lacrimeczko sciskam Cie Kochana i raz jeszcze dziekuje za paczuszke!!!!!

malaala pisze...

Ta firana jest boska!!!!Twoją tradycją może stać się wieszanie jej w Święta!!!Bo jest niepowtarzalna!!!Uroczy ten Twój parapet świąteczny!!!I serducho Ci bardzo klimatyczne wyszło :)

juta pisze...

Firanka i czajnik mnie zniewoliły:))))Są szałowe.Ale serduszko również fantastyczne.
Pozdrawiam serdecznie

Lacrima pisze...

3enerida a wiesz że nie przeszło mi to przez myśl.Tutaj kwiaciarnie uginają się od hiacyntów i jak na warunki cenowe to wychodzi 5zł od sztuki czyli tutaj tanio:)
Atenko śnieg pojawia się i znika za to czajnik gwiżdze tak że aż miło strasznie głośne toto...
Margott jak będę w kraju to popatrzę one były w róznych kolorach ale wiesz jak szukasz czegoś konkretnego to nic innego nie widzisz.
Już nie mogę się doczekać wtorku i otwarcia paczuszki od Ciebie.
Informacja dla moich nowych obserwatorów to najprostrza z firanek jakie robiłam naprawdę.
Wzór jest cudny i zachwyca ale każda która ma na swoim koncie kilka serwetek szydełkowych da radę.
Smiało szydełka w dłoń.
Uściski Lacrima

u Alojka pisze...

przytulnie u Ciebie, jakoś tez kolor czerwony to mój świąteczny kolor, ale w tym roku totalna wylamka,bialo-srebrno. Pozdrawiam.

Migoshia pisze...

Twoje kuchenne rewolucje to po prostu rewelacje!
Na czajnik aż zajęczałam z zachwytu, czerwone serce skradło mi serce, a już na koralikową firankę oczy po prostu oszlały!

ślę pozdrowienia ciepłym halnym, który właśnie się u nas rozpędza...

Radziejowe Zacisze pisze...

Widzę, że też lubisz kolor czerwony. U mnie na święta to podstawowy kolor dekoracji. Ta firanka jest obłędna, zresztą wszystko jest śliczne. Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś mnie w Zaciszu. Teraz muszę iść piec pierniczki, ale wrócę, na spokojnie potem żeby troszkę u Ciebie pobuszować.
Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

Aurelia pisze...

Oj widzę,że oczekiwanie, zobowiązuje.:)
Może i dobrze.:)
Gorąco pozdrawiam:)

MADLINE pisze...

Ja też jestem teraz na etapie firanki świątecznej w czerwonym kolorze ale na święta nie skończę, ale nic to będzie na następne święta :) Bardzo mi się podoba Twoja firanka i w ogóle mi nie przeszkadza że oglądam ją kolejny raz :) a serce obłedne

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena