Na oknie w Policach wisiała firanka, której ozdobna część zasłaniał szpros.
Nie zabrałam z Oslo nowej bo mam sklerozę :)
Nie pozostało nic innego zrobić nową  .
A ze mi się bardzo spieszyło ta firanka powstała w 2 dni . 









Wcześniejsze firanki znajdziecie tutaj KLIK
Buziaki Lacrima

6 komentarze:

Iwona pisze...

Piękna!
Zachwyt pełen :-)
No i podziwiam, ile ich już masz na koncie.

ThimbleLady pisze...

O rany to się nazywa ekspresowa praca! Podziwiam. Firanka prezentuje się wspaniale.

AGMIK pisze...

Piękna firanka, a to jak szybko powstała budzi nie mniejszy zachwyt:) Pozdrawiam

Beva pisze...

Niesamowite masz tempo. Firanka jest śliczna :)

amuszka pisze...

Nie mogę wyjść z podziwu, że w tak krótkim czasie można zrobić takie arcydzieło!

made by ula pisze...

2 dni??? Niesamowite!!! Firanka jest oblędna

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena