Od dawna zachęcam Was do wyrabiania resztek.
Ale ile można robić gwiazdek?
Dzisiaj Walentynki moje są w kolorze różowym, właśnie dzięki kilku metrom różowego kordonka i dziwnego czegoś od mamy:)
Pierwsze serce jest asymetryczne bardzo podoba mi się ten kształt.
 
 
 
 
Prawda, że w tym kolorze też są słodkie?
Tych samych materiałów użyłam do uszycia podręcznego igielnika.
 
 
 
A teraz po kolei strony.
W środku też są resztkowe elementy szydełkowe .
 
 
 
 
 
Brak mi agrafek i pewnie jeszcze kilku cudeniek do dodania.
I ostatni rzut oka na śliczne nożyczki.
 
 
 
Idąc za ciosem zrobiłam też podręczny igielnik swoją pierwszą muffinkę.
Tutaj wystarczyła kulka styropianowa, większa serwetka i maleńki kwiatek żeby zakrył dziurę u góry:)
 
 
 
Już mam jeden stojący igielnik
 
 
Więcej zdjęć tutaj KLIK warto zobaczyć bo z każdej strony jest inny:)
Z resztek powstała jeszcze zawieszka chyba będzie wisiała na maszynie w końcu nie będę szukała igieł podczas szycia.
 
 
 Teraz coś co przeleżało chyba 5 lat w szafie.
Wtedy przykleiłam do tkaniny kwiatowy motyw i zapomniałam o nim.
Wczoraj go znalazłam i postanowiłam doszyć koraliki żeby powstało coś na kształt haftu.
Teraz zastanawiam się co z tym dalej zrobić?
 
 
Chyba uszyję woreczek?
A może Wy macie jakieś propozycje.
Ku rozpaczy wielu znalazłam na strychu stareńki kordonek w ciemniejszym różu tak więc kolejny różowy post pewnie niedługo.
 
I na koniec zdjęcie które pokaże czemu serweta z poprzedniego posta KLIK  jest  tak ciemnym kolorze.
 
 
To kominek.
Niecały metr od niego stoi moja zjawiskowa niciarka KLIK
Bliskość ta strasznie brudzi moje białe serwety już mi się znudziło wymienianie ich co tydzień...
Biel będzie po za sezonem grzewczym teraz czas na beż.
I jeszcze swoje miejsce znalazły 2 resztki z tego samego koloru.
Stoją na niciarce i prezentują się całkiem całkiem.
 
 
 
Ktoś dożył końca posta?
Cudownego dnia Świętego Walentego dla Wszystkich.
Buziaki Lacrima

24 komentarze:

Agata Adelajda pisze...

Bardzo fajny pomysł. Ja również właśnie wyrabiam resztki włóczek. Przynajmniej luźno w szufladzie się zrobiło:)

Joanna pisze...

zauroczyły mnie świece... cudnie im w szydełkowej oprawie...
masz rację... z resztek można mnóstwo cudeniek wykołupać...
u mnie niestety... póki co w woreczkach... leżakują... hihi

Elżbieta pisze...

Przemyślnie wykorzystane resztki, w ślicznych pastelowych kolorkach a kształt serca z pierwszej fotki superaśny. Miłego walentynkowego dnia!

Daniela pisze...

Bardzo pomysłowe wykorzystanie resztek i w dodatku w sposób użytkowy, piękne drobiazgi zmontowałaś.Mnie nie trzeba namawiać do zagospodarowywania resztek, raz na jakiś czas dokonuję przeglądu i wykorzystuje je do moich hafcików ! Pozdrawiam!

bozenawdaniec. pisze...

Do czego służą resztki - po obejrzeniu i wytrwaniu do końca - potwierdzam to, co już sama wiem od dawna - resztki służą do wszystkiego ! Tak naprawdę z resztek robi się o wiele fajniej, bo to radość przeogromna kombinować " co by tu ... " . Serduszka są cudne w każdym kolorze, no może poza czarnym ... Z kwiatowego kawałka uszyłabym kosmetyczkę np. na szydełka i drobne narzędzia krawieckie :)
Pozdrawiam :)

OxiGra pisze...

Serducha prześliczne! Coraz bardziej przekonuję się do różu...
Igielniki świetne, sama jestem posiadaczką 4 szt igielników i... jeszcze mi się nie zdarzyło by mieć na stanie wszystkie razem :)
Świeczki pięknie ubrałaś w "resztki"!
Miłych walentynek :*

Alicja pisze...

piekne roze,,swietne serduszka kapitalne swiece,,post pelen pomyslow

lejdi.ana pisze...

Pewnie, że wytrwałam do końca!☺ pięknie wykorzystałaś te resztki a świeczuszki cudnie wyglądają w tych szarościach♥
Pozdrawiam ciepło!

3nereida pisze...

Świeczniki super ,serduszka i igielnik cudne .

agawu pisze...

Lepiej nie można było tych resztek wykorzystać. Super przydatne i ozdobne drobiazgi stworzyłaś. Igielniki zachwyciły mnie szczególnie :)

Basia Nolberczak pisze...

Fajne pomysły na resztki muszę kiedyś skorzystać:)) pozdrawiam

lamika88 pisze...

Cudowne wykańczanie resztek :-) A ja uwielbiam róż ;-) Bardzo praktyczne podejście do koloru serwety :-) Ja z tych samych względów nie kładłam w mieszkaniu ciemnych paneli tylko jasne w ciemniejsze słoje to brudu tak szybko nie widać...;-)

Dusia pisze...

Ależ Jesteś pomysłowa, serducha są urocze , a z resztkami radzisz super pozdrawiam Dusia

Iwona pisze...

U Ciebie Lacrimo fantazja łączy się z umiłowaniem porządku. Śliczności tworzysz i żadna igła, ani inne narzędzie się nie zawieruszy, nie to co u mnie, od roku szukam jednych, poręcznych nożyczek, pozdrawiam.

Marille pisze...

Prześliczne te serducha i wszelkie inne ozdoby (i nie tylko) także :)))
A ta Twoja niciarka powala na kolana... tylko pozazdrościć ;)
Pozdrawiam :-)

Małgosia pisze...

Mam też dużo resztek do wyrobienia, ale brak mi na to czasu i ... cierpliwości. No bo jak zobaczę te moje zapasy: kilka pudeł upchanych włóczek i nowe motki dokupionych, to odwracam się od nich jeszcze szybciej, niż do nich zajrzałam. I nie powiem, że nie mam na to wszystko pomysłu - mam, a jakże!
Dlatego podziwiam Twoje robótki, (nie tylko z resztek), z jaką precyzją i dbałością o szczegóły je tworzysz.
Serdecznie pozdrawiam - dzisiaj walentynkowo :))

betinaa40 pisze...

Śliczne serduszka i igielniki :-) Bardzo pomysłowe. Pozdrawiam :-)

Gosia pisze...

Swietnie wykorzystane resztki!!! Bardzo podobają mi się świece :))

magnolia pisze...

Marzenka Twoj sposob na resztyki wszelakie znakomity cudenka zrobilas z tych tzw. resztek ;)
pozdrawiam serdecznie i walentynkowo magnolia;)

Aga J pisze...

oj dawno mnie zaglądałam ale nie zawiodłam się,kusisz i kusisz,wszystko piękne i przemyślane pozdrawiam serdecznie

Zakątek pełen barw u Eli pisze...

Cudowne i pomysłowe wykorzystanie resztek, pozdrawiam:)

Doti pisze...

Piękne prace! Igielniki niesamowite:) Pozdrawiam!

Hannah pisze...

tak sobie myślę, jak przyjemnie masz w domu:-))

Gliniany Garnek pisze...

Nie ma jak zrobienie czegoś pięknego z resztek.....super pomysł z tym igielnikiem...może też sobie taki uszyje :)

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena