Wprawdzie to nie ten na który polowałam ale mam i teraz jestem bardzo szczęśliwa.
Sam stojak jest wprawdzie droższy od tamtego ale i ładniejszy.
Od zawsze marzyłam o kąciku na zioła z prawdziwego zdarzenia.
Wystarczyło poczekać kilka lat i proszę oto on:)


Na samej górze stoi skrzyneczka od Piotra z dzwoneczkami.
Dostałam ją za dzielności i samodzielne złożenie stojaka.
Warto być dzielną hihihi
Puszka po pomidorkach służy za miejsce do przechowywania podpórek i etykiet do pisania nazw.
Obok dynia i pomidor od Jaddis.


Półeczka niżej tymianek, koperek , pietruszka.
Świeca w żółtym kolorze z małą zawieszką w słoiku z napisem w szkle NORGE.
Te słoiki już nie są produkowane. 
Na szczęście udało mi się dostać je w dużej ilości i w 3 rozmiarach.
Świetne do przechowywania przydasiów.


Półeczka numer 3
Pomidory które dosiałam ponownie bo pierwsze mi padły:(
Mięta i kolejna puszka z cudnymi etykietkami od Qurki.
Po boku wisi mała konewka.


I ostatnia półeczka.
Lubczyk, który za kilka dni stanie koło stojaka bo będzie za duży.
I w ozdobnej donicy sadzonki pomidorka koktajlowego żółtego.
Żałosne 2cm wysokości.
Z pomidorów w tym roku chyba nic nie będzie a w zeszłym miałam tyle krzaków że nie wiedziałam co z nimi robić:(
W tle deseczka z rozgwiazdami którą dostałam od Danielka synka Jaddis.



Żeby nie było że jest tak słodko...
Poleciałam na strych i wygrzebałam konewkę jeszcze z metką.
Stała sobie jakieś 3 lata czekając aż się nad nią zlituję.
I co przecieka...zalałam całą kuchnię nalewająca do niego wodę:(



Siedziałam dzisiaj przed domem i kleiłam małe płytki na stolik.
Jednak cały czas spoglądałam na stojak i zastawiałam się czy już jest na nim wszystko co chciałam.
Wydaje mi się że tak.
Chociaż może dokupić drugi?
Tyle że w tym roku nic nie rośnie.
Te duże rośliny są kupione nie z mojej hodowli.
Miało być inaczej...a wyszło jak zawsze...
Moje podwórko zaczyna wyglądać:)


Stolik do pokazania pewnie w poniedziałek .
Brak mu fug i zabezpieczenia przed pogodą.
Płytki to marmur.
Na drutach zostało mi 4 rzędy Konwaliowej Królowej.
Ale dzisiaj mała przerwa lecimy znowu na zakupy z Jadzią.
I to gdzie!!!
Do sklepu z materiałami.
Życzę Wam spełnienia marzeń i radości jaką ja mam z czegoś tak banalnego jak stojak na zioła:)
Buziaki Lacrima

28 komentarze:

skaleczka pisze...

Zielnik fantastyczny :D tylko pozazdrościć i życzyć by jak najwięcej rosło. U mnie pomidory o dziwo wystrzeliły w górę i musiałam je rozdawać tyle ich wyszło, teraz mają już prawie metr wysokości, o dziwo te w doniczkach lepiej rosną niż te w ziemi, nauczka na przyszły rok...tylko w doniczki:) za to cały czas sobie obiecuję posadzić zioła, nasiona mam, tylko zapał słomiany, ale po tym jak obejrzałam sobie Twoje cudności chyba się zmobilizuję :D

Joanna pisze...

Piękny regał, a zielnik jaki imponujący, jak urośnie, jak zacznie pachnieć i kusić......
Pozdrawiam

Robótki Marleny pisze...

Świetny regał, wszystko w jednym miejscu i pod ręką tylko chyba jest zimno u Ciebie, bo coś słabo rosną. Teraz jak już masz stojaczek okryj go folią, będzie cieplej i roślinki się wezmą do roboty:)Śliczna koneweczka szkoda, że dziurawa, wykorzystaj ją jako doniczkę:)
Pozdrawiam, Marlena

Anka pisze...

Fajnie wykombinowałaś!Wszystko super przydatne.

turkisa pisze...

Małe rzeczy potrafią dać ogrom radości a ten stojak to wcale nie taki mały drobiazg ;o) Może też sobie kiedyś taki sprawię ;o) Pozdrawiam i miłego weekendu!

Ada2303 pisze...

Świetny pomysł na podręczne ziółka,a przy tym jaka dekoracja!Imponujący zbiór roślinek i bajeranckich dodatków.Etykiety są przysłowiową kropką nad'i'.Miło będzie dziergać w tak przytulnym i pachnącym kąciku.
Pozdrawiam i życzę dużo słońca

Aurelia pisze...

Fajny stojaczek, na zimę można wykorzystać na co innego.
Tajemnicą pięknego wyglądu, dla takich , czy innych,doniczkowych, hodowli, jest wykorzystanie , doniczek tego samego koloru, wtedy, bez względu na pochodzenie, wszystko pięknie się komponuje.

Ta konewka, to faktycznie jak jakiś dowcip.
Pozostaje zastosowanie jako dekoracja, z rośliami, czy bez. Lub łatnie dziury, starymi sposobami.

Aż jestem ciekawa, co będziesz, szyć?

Goraco pozdrawiam:)

lejdi.ana pisze...

niezły ten regał:)
bardzo ładnie wygląda z tymi ziółkami i innymi roślinkami:)

violetta666 pisze...

jaki masz piękny ziołowy ogródeczek :))wszystko w jednym miejscu :) super pozdrawiam Viola

Beata T pisze...

Fajny stojak taki mini ogródek zielarski, naprawdę świetna sprawa :)

kajkosz pisze...

Wygląda świetnie, tak elegancko i radośnie zarazem:) Strasznie lubię świeże zioła

Kasia pisze...

to prawda co mówisz, w tym roku jakoś słabiutko wszystko rośnie :( warzywo u mnie w powijakach - ogórki dopiero będą wychodzić na wierzch! a w zeszłym roku oddawałam koszami sąsiadom... ło Jezu...

Joanna pisze...

ja mam podobny i stoi u mnie w domu ... trzymam na nim książki ... ale widzę, że na zielnik też jak najbardziej się nadaje !
no to zrobisz sobie małe zakupy ...

Atena pisze...

Jaki fajny ten regal, a na nim wow, ile ziol, jestem naprawde pod wrazeniem.
pozdrawiam

Pasja Pracownia rękodzieła pisze...

Ja chcę z Wami do tego sklepu! Tylko proszę Cię , jeżeli złowisz ciekawe materiały to ich nie publikuj! Stojak bardzo dostojny:)

alex pisze...

Bardzo ładnie sobie urządziłaś mały ogródeczek :) Tylko na tą dynie to musisz mieć więcej miejsca, bo moje jak urosły, to musiałam je od sąsiada wyciągać :) nasionka posadzone i narazie chucham i dmucham, ale uparte cos są, albo wstydliwe? Poczekamy, zobaczymy. Pozdrawiam!

lamika88 pisze...

Wspaniały regał z ziołami...:-) Ja z mamą planujemy założyć sobie malutki zielnik na parapecie w kuchni w takich fajnych podłużnych doniczkach:-) Ale to dopiero po mojej obronie...;-)

kryska pisze...

Regał piękny i pięknie zagospodarowany:) Szkoda, że TEN sklep nie prowadzi sprzedaży wysyłkowej:(
Cała sztuka życie polega na umiejętności cieszenia się z rzeczy małych :)))) Pozdrawiam serdecznie:)))

Aga pisze...

małe a cieszy i tak trzymaj kochana!

nietylkoSZALenstwo pisze...

szkoda, że zapachów jeszcze nie mozna przekazac przez internet! przy takim regale musi byc wspaniały ;)

Lacrima pisze...

Dzisiaj zmuszona przez wrzaski moich chłopców w czasie meczu musiałam się wyprowadzić z Werą na podwórko...w tym czasie przesadziałm pomidory dosadziłam rozmaryn i poprzestawiałam doniczki.
Mecz był udany i moje prace też:)
Cieszę się że mój stojaczek się Wam spodobał.
Pod koniec sezonu pokażę go pewnie jeszcze raz.
MIłego weekendu Lacrima

Kalliope pisze...

Wow! to nie jakiś tam stojak tylko pałac na zioła! Przecudny!

iwona150 pisze...

nic tylko pozazdrościć ,a moje zioła :-( eh szkoda gadać

beso_78 pisze...

Bardzo zazdroszczę stojaka. Też marzy mi sie coś podobnego na balkon, cóż poczekam kilka lat, może się spełni:)
pozdrawiam

MADLINE pisze...

Szczerze powiedziawszy ten stojak który kupiłaś jest ładniejszy od tego który zamierzałaś kupić :) Tak więc dobrze wyszło a zioła imponujące.

Tuome pisze...

piękny ziołowy kącik :)

juta pisze...

Ależ Kochana nie ma banałów gdy chodzi o radość i zadowolenie:))))))
A kącik wraz ze stojakiem prezentuje się fantastycznie i wart był oczekiwania nawet kilkuletniego.Najważniejsze ,że jest:))
Pozdrawiam serdecznie

Dysiak pisze...

Efektowna ta Twoja półeczka no i praktyczna. Gratulacje z okazji spełnionych marzeń.

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena