Te z Was które jak ja żyją na obcej ziemi wiedzą jak wspaniale jest trafić na bratnią duszę.
Jakiś czas temu mi udało się taką znaleźć :)
Możecie nie wierzyć ale Jadiss jest nie mniej zakręcona
ode mnie.
Nie będę zdradzała szczegółów ale jestem szczęśliwa że nie tylko ja pasjonuje się tyloma technikami.
Wczoraj przez kilka godzin uczyłam Ją podstaw Decu.


Kolejna stracona dusza hihihi
Nie myślcie sobie że zrobiłam to bez interesownie.
Co to to nie.
Jaddis robi coś czego ja nie umie a muszę się nauczyć.
Zobaczcie te mydełka.


Jestem juz posiadaczką 4 cudownych mydełek.
Niestety nie wiem jak one sprawują się w myciu bo są tak piękne że leżą sobie i ładnie wyglądają.
Zagroziłam rodzinie śmiercią jeśli je ktoś shańbi i wymyje  nimi swoje brudne ręce!
Tutaj nowa porcja schnących mydełek.


Myślę że się nauczę bo te muszelki robił jej 6 letni synek...
Życzę Wam i nam więcej takich twórczych spotkań.
Dziękuję Jaddis za przemiły dzień i zeskanowanie wzorów.
Dzięki Niej mam dla Was niespodziankę zaległe wzory do serwet na drutach.
Wklejam je i czekam na Wasze serwety.
Jutro kolejna serweta do koszyczka:)

18 komentarze:

Aurelia pisze...

Jedno już wiem na pewno,szlaban na wchodzenie, na blog Jadis.
Te Jej mydełka sprawiły,że aż mnie skręca, chciałoby się, je pochłonąć...jak krem , czy lody...:)

Gorąco pozdrawiam:)

woalka pisze...

Jakie rewelacyjne mydełka!!!
Lacrima, ucz się szybko, a potem się chwal :)
I proszę, zarażaj nas tą nową wspaniałością!

Kasia pisze...

Sliczne te mydelka jak kolorowe galaretki,masz racje gon swoich menow od mydelek:)pozdrawiam cieplo i dziekuje ze sie podzielilas swoim milym dniem z nami

Florentyna pisze...

Oj tak, takie spotkania to skarb wielki;-)
Tylko rzeczywiście są uzależniające;-)))
Mydełka cud prawdziwy.
Pozdrawiam bardzo wiosennie.

MADLINE pisze...

Fantastyczna wymiana doświadczeń. Mydełka cudne, szczególnie te muszelki :)

Jaddis pisze...

A kiedy Ty tych zdjec narobilas?Takiego kota dostalam,ze wstalam o 6 rano polakierowac jajo.Chyba zle ze mna :D

Lacrima pisze...

Aurelio boisz sie kolejnego bzika???
woalka zostawiam tą nauke na maj.
W między czasie muszę kupic masę materiałów:)
Kasiu widzę że podzielasz moje zdanie... pewnie w przeciwieństwie do moich panów hihihi
Florentynko oj te nowe pasje...
MADLINE robił to 6 latek az wstyd człowiekowi:)
Jaddis a widzisz Ty miałaś tylko Decu w oczach a a cichaczem fotki robiłam:):):)

Katarzyna / Kathryn pisze...

Szkoda, ze nie mieszkacie w UK...chetnie bym sie dolaczyla. Pozdrawiam.

edi.es pisze...

Jeśli pachną tak, jak wyglądają, to ja też bym zamordowała za mycie!

lid pisze...

świetne mydełka i fantastyczna wymiana doświadczeń :)

niebieskości pisze...

o, jak zazdraszczam...a mydełka superaśne!

Atena pisze...

Jeny jak ja wam zazdroszcze takiego spotkania.
Mydelka sa swietne, tez z checia nauczylabym sie je robic.
Pozdrowionka sle.

pracownia-filcer pisze...

Owocne spotkanie, nie ma co.Też lubisz różnorodność, jak widzę. Ucz się, ucz, może coś skapnie... Pozdrowienia gorące:)

Trzpiot pisze...

straaaaaasznie apetyczne, nie dziwię się, że nie pozwalasz ich dotykać ;)

tkaitka pisze...

Takie mydełka to marzenie!

Anula3333 pisze...

Jakie myyyyydełka - super :)

alex pisze...

Piękne! Piękne! Piękne!

justysias7000 pisze...

Śliczne, może i ja się kiedyś nauczę takie robić, ale jeszcze dłuuugaa droga przede mną:):)

Prześlij komentarz

Jest mi miło, że znalazłeś czas na napisanie kilku słów:)
Pozdrawiam Lacrima Marzena