Losowanie tego Cacka w pierwszy dzień wiosny:)
Cudo zrobiła Apuni




Nie bardzo jest co pokazywać bo wszystko na wykończeniu lub rozpoczęte i nie wiadomo kiedy będzie gotowe.
Jednak coś tam zrobiłam .
To talerze Decu .



Są  do nowego wystroju pokoju i jako tło do zdjęć bo mi się już pomysły na ładne fotki kończą:)
Obkleiłam je papierem ryżowym  jaki już pokazywałam na tym koszyczku.
Bibułka jest transparentna i dlatego podmalowałam jeden z nich białą farbą.



Od razu nutki  stały się bardziej widoczne.
Jednak Piotrowi podoba się bardziej ten bez farby.



I tak właśnie zamiast dwóch talerzy jednakowych mam jeden taki a drugi taki:)

W sobotę wrócił z kraju Danielek przywiózł prawie wszystkie cudeńka zamówione przeze mnie w sieci.
Mówię Wam gwiazdka była w sobotę a Mikołaj 
spisał  się że aż.



Takie cuda możecie kupić w sklepie Beads.
Bardzo polecam byłam strasznie marudną klientką domawiającą 3 razy towar mimo to obsługa zniosła to z godnością a paczka powaliła mnie na kolana.
Na zdjęciu maleńka część moich ogromnych zborów.


 Zapraszam Was w imieniu Magicznej Chwili na konkurs .
Jest na czasie i ma ciekawe nagrody:)




A na koniec moje roślinki.




Najbardziej cieszą mnie 3 pomidorki z własnych nasion.
Troszkę się pośpieszyłam z niektórymi roślinami ale tutaj okres wegetacji jest znacznie krótszy i dlatego muszą szybciej rosnąć.
Lobelia szaleje i goździk oraz wilec.
Kolejne nasionka sadzę za 2 dni 1 marca.

Lecę kończyć to zaczęłam żeby było co pokazać w czwartek.
Miłego tygodnia Lacrima

Pamiętacie na początku roku pisałam, że oprócz różnych prac będę pracowała nad 2 projektami większymi
 i rozciągniętymi w czasie.
Jeden z nich to kolorowa kawa.
Kilka słów wyjaśnienia.
Mamy taki mały zwyczaj.
Kupujemy sobie po 2 filiżanki do kawy .
Zawsze jest to impuls i zebrało się tych filiżanek już
 4 zestawy:)
To fajna zabawa takie rozglądanie się za czymś co nam się spodoba.
I tak właśnie w zeszłym roku kupiliśmy sobie takie 
różane duże filiżanki.


Troszkę nawet za duże ale te różyczki i kropeczki tak kusiły.
Potem były te wszystkie nici podarowane przez moją mamę.
Musiałam polubić fiolety bo właśnie tych było najwięcej.
Po co kupować nowe jak darowynch jest krocie?
Dzięki temu powstał obrusik kwadratowy średniej wielkości który będzie leżał na stoliku.


Kiedyś już robiłam tą serwetę.


Oczywiście ten stolik też muszę zrobić hihihi
Czeka na swoją kolej od roku.
Do tego już uchyliłam rąbka tajemnicy w tym poście.
Muszę się przyznać, że sama siebie zmuszam do dziergania kilku kolorów dziennie.
Tak więc kocyk przyrasta.

Oprócz kocyka wyszywam kolejne jajko.
Idzie mi jak po grudzie chociaż wzór jest łatwiejszy:)



Rozpiska nici
GONG bawełna 100%
50g=130m =390m
poszło 3 motki
Razem 2,505 km


Chciałam podziękować wszystkim którzy wzieli udział w moim Niespodziewanym Candy.
Było to 59 osób.
Czas na losowanie.


Szczęściarą jest
Gratuluję i czekam na adres:)

Przypominam że cały czas czekam na komentarz numer
 7 tysięcy.
Pozdrawiam Wszystkich Lacrima
Zaczynam od kolejnej serwety na drutach.
To kwadratowa serweta , która była już pokazywana na moim blogu.


Ta pierwsza wersja, posłużyła do dekoracji koszyczka dla moich maleństw Vintage.
Teraz dzięki mojej mamie i jej kilogramom podarowanych nici powstała większa serwta do tego w ślicznym zgaszonym pomarańczowym kolorze.
Zastanawiam się czy nie wyląduje na poduszce?:)
Jest o wiele większa od pierwowzoru.
Do wszystkich, którzy zaczęli swoją przygodę z serwetami na drutach.
Polecam ten wzór wymaga troszkę więcej uwagi ale chyba jest wart zrobienia?


Ja na pewno będę do niego jeszcze sięgała szczególnie że w oryginale te kwadraty są połączone i można uzyskać dzięki temu duży obrus w kwadracie lub prostokącie.

W sobotę jeździliśmy za nowymi zasłonkami.
Odbiło mi i natychmiast musiałam zrobić coś nowego w mieszkaniu.
Wcale nie było łatwo ale udało się już niedługo jak tylko Piotr pomaluje pokój zawisną koło okna szare lniane firany.
A jak  skończymy z malowanie i wszystkie dodatki to porobię zdjęcia.
Wracając do zakupów weszłam do jednego z moich ulubionych "drogich" sklepów.
Pokazywałam już śliczności kupione jakiś czas temu u nich na wysprzedaży.
Tym razem też było troszkę promocji.
W tym śliczne szklane świeczniki.
Cena pierwotna 299koron (150zł) ja zapłaciłam
50 koron (25zł).


Na tych szkłach są napisy Love, Live, Laugh i
śliczne serduszko.


Do tego ptasior z Lidla i dekoracja stolika gotowa.

Jak się nie cieszyć?:)


Na koniec coś podarowanego jak zawsze przez moją Kochaną Mamę.

To cudny obrusik znaleziony w tej samej klamociarni co nici bawełniane.
Jakość z jaką zrobiony jest obrusik powala.
Absolutna piękność


I na koniec chciałam przypomnieć, że zapisy 
na Candy trwa do północy.
Jutro wyniki.
Powodzenia i miłego tygodnia Lacrima
Dla Wszystkich piszących komentarze kwiatek.


Rozpiska nici 

pomarańczowa nitka GRI SUMMER
50g = 90m
na kwadratową serwetkę poszedł motek 
i na 4 rzędy nitka z drugiego motka.
Razem 2,415 km
A więc tak to wygląda.




Miałam wyszyć najpierw muliną a potem doszyć perełki ale boję się że to będzie za mocno wystawało.
Jeszcze nie wiem jak to będzie oprawione i czy nie pójdzie za szybę a wtedy kaplica.




Perełki dostałam dopiero wczoraj wieczorem od Jaddis.
Te moje były niestety za duże:(
Tutaj dodałam złotą nitkę i maleńkie perełki.






Czekam na Wasze opinie.
Na razie do zdjęcia posłużyła mi ramka z 1969r.




Teraz coś z cyklu "cwanym trzeba być".
Piotr zabrał mnie do Panduro.
Mekki dla hobbystów.
Chciałam kupić kryształki, które widzicie tutaj na samym dole kwiatków.
Cena 60 koron (30zł) za 10 sztuk powaliła mnie na kolana.
I tak popełzłam w rozpaczy w inną część sklepu i zobaczcie co znalazłam !!!
Taki cały komplet do własnoręcznego zrobienia 5 kartek,
 w którym znajdowały się owe kamyczki.




Całość za 50 koron:) (25zł)

Znowu mi odbiło.
W tym jajku zakocham się tak że brak mi słów.
Już mam w planach zrobić coś w innej technice z tym wzorem.
Co do kolejnego to na tydzień biorę przerwę.
Piotr nie dostał wszystkich nici a po za tym muszę coś innego zrobić na 7tyś komentarz:)

Link do wzorów jajek

Tak sobie pomyślałam że może warto dla samej siebie wkleić tutaj zdjęcia moich prac krzyżykowych z minionego wieku:)
Były wyszywane z 30 lat temu.
Muliną dostępną w czasie PRL-u.

To było wyszywane z obrazka umieszczonego w Burdzie.
Całość wyszywałam na szarym płótnie a więc krzyżyki są też na tle.
 Jest ich kilka tysięcy a sam obraz ogromnych rozmiarów.
Jak bardzo się różni od cudnych wzorów jakie dostępne są teraz...


To chyba mój pierwszy obrazek krzyżykami.
Wiem że wzór dostałam od babci ale nic więcej nie pamiętam:)


Hmmm gdzie jest ten obraz?
Tutaj kolory chyba już bardziej współczesne:)
I ta sama szara kanwa pod spodem...


Na koniec obraz który nadal wisi u mnie w sypialni.
To haft gobelinowy.
Zajęłam za niego 1 miejsce na targach rolnictwa w Baszewicach w 2004 roku.
Jedyny jaki wyszywałam na tamborku:)


Jest jeszcze jeden który leży i czeka nie wiem na co już chyba 10 lat...
Powinnam go skończy w jeden dzień.
Proszę się ze mnie nie śmiać:)

Zostały jeszcze 3 dni do końca zapisów na
 Niespodziewane Candy.
Zapraszam do zabawy.
Całuski Lacrima

Dzięki mojej niezawodnej koleżance Jolci jest wzór do abażura.


Piszę w nowym miejscu żeby może było łatwiej 
to zauważyć:)
Przy okazji jeśli ktoś nie zna jeszcze Jej prac to warto wpaść na tego bloga.
Dziękuję w imieniu swoim i innych korzystających.


Miłego dziergania Lacrima

Wzór już  jest !!!


TUTAJ




Wpadłam dzisiaj na bloga ystinowo.
Tam Justyna pokazała swój szydełkowy abażur.
Przy czym wyraziła chęć wykonania podobnego na drutach.
Przypomniało mi się, że lata świetne temu popełniłam taki ze wzoru z Anny.
Pamięta ktoś ten numer?


Ja go mam ale w kraju a do świąt daleko.
Pamiętam również że robiło się szybko i łatwo.
Jednak zabrakło mi koralików i mój abażur wylądował jako serweta na stole hihihi


Prawda że tez ładnie wygląda?
W tym samym numerze były też kule na okno.
Niestety nie mam ogarnionego ich zdjęcia to są moje prace.
















Pokazuję je bo może komuś coś zaświta.
Wzór się pewnie przyda większej ilości osób.

Cały czas czekam na Wasze serwety według mojego kursu.

Całuski Lacrima
 Margott zaprasza na Candy


Losowanie 20 marca

Guriana wylosuje 2 szczęśliwców.


Wyniki 28 lutego:)

Cudne tkaniny do rozlosowania wśród dwóch z nas:)


Zapisy do 1 marca.

Trilli chce obdarować jakąś szczęściarę.


Losowanie 4 kwietnia

Ściborówka ma cudne Candy


Losowanie 20 marca
Zeszły tydzień upłynął mi na pracy nad czymś całkiem z innej beczki.
We wtorek Piotr przywiózł niteczki i rozpoczęłam trening przed wyszyciem Czerwonej Damy.
Patrzę na ten cudny materiał, piękne kolorki muliny i zastanawiam się czy to aby nie z motyką na słońce?
Wprawdzie to właśnie haft był pierwszą poznaną prze zemnie techniką ale miałam wtedy 5 lat:)
Potem też często sięgałam po igłę i różne techniki haftu jednak przerwa to przerwa chyba 10 lat.
Tak więc ponieważ Wielkanoc zbliża się ogromnymi krokami  a ja natknęłam się na to jajko to wiedziałam.
Muszę je zrobić nic mnie nie odwiedzie od tego i to będzie właśnie ten trening.
Tak wyglądała moja praca po jednym dniu.


Tutaj efekty po trzech dniach.


Teraz robię wszystko żeby skończyć to przed piątkiem.
dużą serwetę robiłam 6 dni...
Najbardziej jestem dumna z tych małych fiszek czy jak to się nazywa do muliny.



Samo jajko wygląda w oryginale o niebo ładniej niż na wzorze.
Aha to są podwójne krzyżyki.
Mam problem ze zwykłymi ...nigdy nie umiałam nimi wyszywać zawsze to były gwiazdki.
I nie wiem czy ta dama ładnie wyjdzie takimi gwiazdkami czy męczyć się zwykłymi krzyżykami?
Może ktoś podpowie?
Kolejny bardziej pomysł niż problem.
Co myślicie o tym żeby zamiast wyszytych kwiatków w odcieniu szarości i bieli naszyć maleńkie perełki ?
W końcu to jajko Faberge a to przepych i cudne kolory:)


Zamówiłam kolejne mulinki bo okazało się że tych jajek jest więcej i ja zamierzam zrobić 3 z nich.
Przynajmniej na te święta:)

Teraz mam pytanie.
Czy któraś z Was zaczęła już serwetę na drutach?
Dodatkowo przeszukałam bloga i zrobiłam nową 
zakładkę Kursy.
Tam znajdują się inne wcześniejsze moje podpowiedzi.
Mam tylko taką prośbę jeśli z nich korzystacie to zostawcie chociaż mały komentarz.
Wtedy wiem, że moja praca ma jakiś sens i że komuś była pomocna.
Miłego tygodnia i wielu pomysłów Lacrima

Obiecany kurs.
Jest on przeznaczony dla osób, które miały już druty w rękach i znają podstawowe oznaczenia symboli ażurowych.
Wykonamy tą mała serwetkę, która tak się Wam podobała.



Potrzebne nam będą.
Druty pończosznicze 5szt.
Druty na żyłce 20cm.
Nici bawełniane takie same jak do serwet na szydełku 
np Monika , Snehurka. 
Przy każdej z moich serwet jest napisane jakimi robiłam.
Od ich grubości będzie zależało jakie dobierzemy druty.
Na każdej banderoli jest napisane jaki numer drutów będzie odpowiedni.
Gwoli wyjaśnienia nitka powinna być w 100% bawełniana.
Serwety na drutach nie wyprasujemy musimy ją wykrochmalić i upiąć.
To może się nam nie udać w przypadku mieszanek.
Szydełko w tym samym rozmiarze.
5cm nitki w kontrastowym kolorze.
Licznik rzędów lub kartka z wydrukowanym wzorem.

Kilka słów o samym wzorze.
Ten z którego zrobimy naszą serwetę jest sprawdzony.
Nie zawiera błędów co niestety czasem się zdarza w tych serwetach.
Nim rozpoczniecie pracę dobrze zapoznajcie się ze wzorem.
Zawczasu poszukajcie oznaczeń symboli wcześniej przez Was nie widzianych.
Popatrzcie na oznaczenie rzędów.
W 90% na wzorze są rzędy nieparzyste 1,3,5 itd
Zdarza się jednak że serweta ma rzędy 1,2,3,4 itd

Zaczynamy naszą serwetę.
Ja zawsze rozpoczynam ją w ten sposób.


Daje on mi możliwość ładnego ściągnięcia kółeczka .
Jednak znalazłam jeszcze jeden sposób może komuś bardziej się spodoba.


Opis serwety



Nakładamy 16 oczek.
Ilość oczek zawsze jest w opisie.
Dlatego go potrzebujemy.
Rozkładamy po 4 oczka na drucie pończoszniczym.
Tak jest w 90% wzorów.
Jednak bywają wyjątki i zawsze jest w opisie a wygląda tak.



W miejscu gdzie zaczniemy przerabiać umieszczamy kontrastową nitkę. 


Na schemacie pokazane są tylko rzędy nieparzyste.
W parzystych przerabiamy tak jak schodzą z drutów.

Schemat


No to zaczynamy .
Cały czas pod czas pracy musimy pilnować w którym miejscu schematu jesteśmy.
Jeśli chcecie być jeszcze pewniejsze to pozakładajcie markery lub kolejne kontrastowe nitki na każdy z motywów.
W naszej serwetce jest ich 8.
Na drutach pończoszniczych łatwiej zapanować nad schematem ale potem przejdziemy na druty z żyłką.
Dobrze popatrzcie na te oznaczenia.




Ten łuk z cyferką 2 nad nim to wyrobić z jednego oczka 2.

Tylko nabieranie samych oczek odrobinę się różni.
Drut wbijamy jakby od przodu oczka nie z tyłu.
Nie do końca wiem jak to napisać dlatego wklejam te zdjęcia.
Jeśli będziemy przerabiały jak w swetrze serweta będzie dziwaczny układ przekręconych oczek.
Po kilku rzędach to powinno wyglądać tak.


Jeśli już mamy za dużo oczek i boimy się że spadną przekładamy je na drut z żyłką.
Nie powinna być za długa bo będziemy miały problemy .
Przy większych serwetach często są to 3-4 długości żyłki.
Po przerobieniu wszystkich rzędów ze schematu i parzystego którego na nim nie ma przechodzimy do zamykania serwety.
W 99% robimy to szydełkiem.


Na naszym schemacie zaznaczona jest ilość oczek jakie ściągamy a nad łukami ilość oczek łańcuszka jakie przerabiamy.

Do zrobienia tego kursu posłużyłam się zdjęciami z 3 różnych gazet.
Miałam sama robić zdjęcia ale nie za bardzo mam czas.
Cała chałupa kolegów syna , pies nie lubiący jego dziewczyny i Piotr znowu w drodze do kraju...
Do tego wiem że chcecie jak najszybciej zabrać się do pracy.
Czekam na Wasze pytania i uwagi.
To powinno wystarczyć nie chciałam rozpisywać za bardzo 
o  problemach z którym przyjdzie się zmierzyć przy innych serwetach.
Nie zniechęcajcie się szkoda by było żeby ta technika zaginęła:(
Jeśli skorzystacie z tego kursu i zrobicie Swoją serwetkę proszę o informację jestem ciekawa wyników.
Będzie mi również miło jeśli u siebie umieścicie link do niego.
Tutaj krok po kroku jak zrobić serwetę owalną.


To wyższa szkoła jazdy, ale co tam jesteśmy zdolne!
Mam nadzieję że pomogłam.
Uściski Lacrima

No i proszę są już pierwsze gotowe serwety:)


Pierwsza o której wiem jest Ania


Znalazłam kolejną u Violas


Ala zrobiła kolejną ale ona nie ma bloga.
To zdjęcie pracy Ali :)




Tym razem Kasia zrobiła śliczność w bieli i srebrze.
Podesłała i tutaj widzicie że serwetka jest śliczna:)


Kolejne cudeńko tym razem w wykonaniu Alicji.


Tinki zrobiła 2 CUDA


Aurelia myszkaszara zrobiła ją w bieli:)



Ania nie ma bloga ale robi cudne serwety :)

Nawet nie wiecie jak się cieszę


Jeśli chcecie się pochwalić swoim dziełem to piszcie do mnie a ja umieszczę tutaj link.
Dziewczynki na mojej liście obserwowanych blogów jest ponad 330 pozycji.
Może mi coś umknąć:)